@kodyak Generalnie moja tolerancja na bullshit jest niska. Kiedy bullshit się pojawia, z reguły mam zaklepane coś innego. Raz na odchodne z firmy (po pół roku) powiedziałem właścicielom, że jeśli nie podejmą poważnych decyzji co do sposobu zarządzaniu projektami, to marnie widzę ich przyszłość. Na rozmowie byli oni, ja, i PMka odpowiedzialna za rozpierdol w firmie. xD
A teraz mam już taką pozycję, że takie bzdury mi na szczęście nie grożą.
@osn_jallr Jasne - dokładnie tak jest, jeśli wszystko działa dobrze.
Praktyka niestety jest taka, że w z reguły, w większym niż 4-5 osób zespole będą ludzie, którzy po prostu będą siedzieć cicho babrać się z problemem, i nic nie powiedzą. Daily ma na calu wyciągnięcie od nich odrobiny informacji, bo często to, w czym grzebią, jest kwestią jednego czy dwóch szybkich ustaleń. Nie jestem ani fanem, ani antyfanem daily, ale w większości zespołów, w jakich pracowałem miały sens.
Jako że ci, którzy powinni się odezwać z reguły są też tymi najmniej skłonnymi do gadania, tworzenie dodatkowych przeszkód przez tą babkę jest zwyczajnym sabotażem procesu.
@Earl_Grey_Blue Nie doceniasz niektórych korpoidiotek po śmieciowych studiach. Miałem jedną "managerkę" która czytała wszystkim ich horoskopy, i wplatała to w dyskusje o projekcie. A jeśli ktoś wytknął że to nonsens, to "tylko żartowałam". A i jeszcze stosowała taki półżartobliwy mobbing wobec kilku osób, które nie potrafiły się jej postawić.
Absolutnie jestem w stanie wyobrazić sobie ją wychodzącą z takim pomysłem.
Zaloguj się aby komentować