#heheszki #pocztapolska #zegarki
Śmiech przez łzy. We wtorek o 9:00 wysłałem list polecony priorytetowy 350km ode mnie. Tego dnia, kilka godzin później kupiłem też zegarek z japonii. Morał? DHL szybciej ogarnęło paczkę z zadupia koło Tokio i dostarczyło mi ją pod drzwi (4 dni licząc dzień zakupu!), niż poczta polska przetransportowała list priorytetowy poza obręb mojego miasta.
Nigdy więcej nie wybierajcie poczty polskiej. NIGDY

