silniki spalinowe to pieśń przeszłości.
@senpai z tym to bym się tak nie zapędzał bo mówisz jakby to był jakiś relikt, a dzisiejsze silniki spalinowe spełniają mocno wyśrubowane normy. Mają również dużą przewagę jeśli chodzi o dystans i jeśli to się nie zmieni w elektrykach to nigdy nie będą konkurencyjne. Nikt nie będzie kupował dwóch aut, jednego do wyjazdów za miasto, a drugiego praca-dom bo to zupełnie bez sensu.
@senpai to teoria, praktyka jest taka, żeby lądowało z taką prędkością muszą wystąpić bardzo konkretne warunki. M. In. gdy podłączasz bateria nie może być zbytnio rozladowana ani zbyt naładowana, np. od 0% do 20% nawet na superchargerze lądowanie potrwa 3-4x tyle co w tabelce. To samo od ok. 85% do 100% znacznie zwalnia ładownie. Oprócz tego bateria nie może być zbyt nagrzana. Nie może być też zbyt zimna. Ostatnio np. czytałem o przypadku gdzie gość czekał 4 godziny zanim w ogóle ruszyło ładowanie bo bateria była za zimna.
Kolejna sprawa, ze to są czasy na ładowarkach Tesli których nie jest wcale dużo a do tego są drogie.
@GrindFaterAnona A myślisz, że w ~10 lat dojdzie do prawdziwej rewolucji? Ładowarki nie będą do nieograniczonego użycia, bo przez tych 10+ lat nie postawi się masy nowych elektrowni (a na OZE nie można zawsze liczyć), poza tym nawet jeśli nowe elektryki będą miały wtedy większe zasięgi, to nie znikną używane, dla których pokonanie 300km bez ładowania to będzie max.
Zmierzamy niestety w stronę, w której posiadanie nowego auta i używanie go do dalszych podróży to będzie luksus dla nielicznych.
@senpai zasięg według danych producenta w idealnych warunkach. Zobacz sobie przy minus 10 z włączonym ogrzewaniem, radiem, 5 pasażerami, itp. Większość tych aut za 200k nawet 150 km nie zrobi. Za⁎⁎⁎⁎ste auto, dajesz tyle, co za małe mieszkanie i nie dojedziesz odwiedzić teściów, bo mam 160km.
To jest po prostu część planu "nie będziesz miał niczego", auta mają być jak za komuny - drogie, upierdliwe, mało użyteczne, żebyś nawet nie pomyślał o zakupie tylko grzecznie w pociągu kartki węglowe oszczędzał.
@muchatse Silniki elektryczne już teraz biją na głowę spalinowe pod każdym względem. W tym co mówisz jest jednak trochę racji bo zgodzę się, że obecne baterie to bardzo duża wada. Jest to jednak w zasadzie jedyna rzecz wymagająca rozwiązania aby całkowicie wyeliminować motoryzacyjne silniki spalinowe, które faktycznie są już reliktem lobbowanym przez petro szejków. Silniki elektryczne są mniej skomplikowane, a jak wiadomo im mniej części tym lepiej. Przekazują ponad 90% mocy na koło gdzie spalinowe przekazują żenujące 33%, prawdziwe marnotrawstwo zasobów i energii. Silniki elektryczne są zazwyczaj sprzężone od razu z kołem nie potrzebują osi, skrzyni biegów, zębatek i innych zbędnych bajerów tak jak spalinowe przez co mamy od razu napęd 4x4 i ogólnie lepsze osiągi i przyspieszenie. Co do ekologii to jak zwykle rozbija się to o zasilanie tych silników, ale jako takie silniki elektryczne są bardzo ekologiczne w zależności od użytego źródła energii. Równie dobrze mógłbyś podpiąć miniaturowy reakor nuklearny (SMR) i jeździć non stop bez ładowania i wizyty na stacji paliw od 3 do 7 lat bo na tyle ma starczać jednorazowo paliwo w takim reaktorze.
@3lfka oczywiście, że tak. Przystanek na siku czy jedzenie to jakieś 15 minut i jedziemy dalej. Nie mam zamiaru tracić czasu na ładowanie.
Jak mowa o elektrykach to każdy nagle codziennie robi 1000 km do pracy więc się nie nadaje
no wyobraź sobie, że są ludzie, którzy mają firmy i auto to ich drugi dom, biuro na kółkach, którym pokonują długie dystanse. Jak sobie wyobrażasz ich pracę?. Będą stali pod ładowarką kilka godzin, kilka razy dziennie?
@BoTak ja po prostu oczekuję, że auto elektryczne będzie tak samo wydajne w trasie jak spalinowe. Nie zamierzam kisić się pod ładowarką i spać po hotelach bo mi się rozładował akumulator, no błagam. Póki tego się nie przeskoczy to te wszystkie rzeczy o których piszesz nie mają większego znaczenia, ani dla mnie, ani dla przeciętnego użytkownika auta
Zaloguj się aby komentować