Komentarze (11)
@mannoroth z drugiej strony naprawdę ciężko powiedzieć "firma jest blisko, a branża ciekawa"?
Albo, że firma jest znana na rynku i kojarzy ci się z prestiżem/stabilnością/rozwojem/czymkurwakolwiek?
Naprawdę nie wyobrażam sobie sytuacji, że ktoś jest w stanie wywrzeć dobre wrażenie na rekruterze i jednocześnie nie potrafić odpowiedzieć na pytanie pokroju "jaka jest pogoda dzisiaj"
Nie padło pytanie o firmę? A o co mam pytać? O to, co firma produkuje? Przecież już wiem, bo było w ogłoszeniu o pracę i na stronie internetowej. Wynik finansowy? W zasadzie c⁎⁎j mnie to boli dopóki płacą mi tyle co chcę. Ale gdyby coś mnie zmartwiło to sobie sprawdzę. Czy biura fajne? No przecież widzę bo właśnie w nim siedzę.
Strategia rozwoju firmy? Jako człowiekowi z zewnątrz nie powiecie nic oprócz tego, czego się dowiem z komunikatów PR.
@Felonious_Gru jeśli to linkedin to nie ma co traktować tego postu poważnie, dużo tam zmyślanych historyjek mających generować emocje a co za tym idzie ruch na koncie
aha: pytania o projekt? Co może wiedzieć o projekcie osoba, która nie odróżnia bazy danych od programu cnc? Rekruter pierwszego etapu ma za zadanie zakreślić deklarację, że cośtam wiem z kawałków tortu, które firma życzy sobie, żebym miał. Nie będzie wiedziała/nie będzie mogła powiedzieć, czy integracja konkretnej wersji frameworka na platformie sprawila duży problem, albo jakie jest KPI i czy kierownik pozwala na uzywanie tortoisesvn zamiast linii komend.
To po stronie rekrutera wisi konieczność przedstawienia firmy i projektu. A jeśli ciekawią mnie jakieś konkretne smaczki, to zostawię je sobie na rozmowę techniczną, gdzie nie dość, że moje pytanie w ogóle dotrze do osoby, ktora potrafiłaby odpowiedzieć, do tego w niezniekształconej formie (kto musiał się komunikować z klientem przez dział obsługi ten wie), to jeszcze takim pytaniem pokazuję osobie przeprowadzającej wywiad techniczny, że mam z tematem jakąkolwiek styczność, skoro wiem, że coś może być problematyczne. Albo może nawet nie problematyczne, ale skoro pytam o problem, to znaczy, że musiałem się tym bawić.
@Felonious_Gru brzmi to irytująco, ale to jest poziom zmyślonych historyjek typu pudelek. julki z hr będą się klepały po plecach, prole będą się irytowały na nierealne i absurdalne tezy, a zasięgi będą się kręcić.
to takie zaklinanie rzeczywistości i tworzenie wygodnej narracji bo w tym tygodniu udało się 7/10 rekrutacji i sefowa ksycy ale sefowo to wina tego, że konkurencja miała owocowe czwartki i jojo z logiem firmy w benefitach, wcale nie słabej pensji czy nieprofesjonalnej rekrutacji
@mannoroth wszystkie firmy to takie same januszeksy, robią totalnie to samo, a jak się jakaś w czymś wyróżnia, to wie o tym cała branża i wszyscy potencjalnie zainteresowani, więc jest mi to generalnie obojętne. Tak samo benefity, wszystko mi ogólnie wisi - nie chodzę do pracy po benefity. Właściwie interesuje mnie stawka, czy dostanę nowy sprzęty czy jakiś odpad po panu kierowniku oraz to czy ludzie są kretynami - a o to przecież nie mogę pytać, bo sam wyjdę na idiotę.
Zaloguj się aby komentować

