Komentarze (21)

@rain @MostlyRenegade przez chwilę się spotykałem z doktorantką technologii chemicznej i jak mnie pytała czemu nie, to powiedziałem, że to była opcja awaryjna jakby mi się w życiu nie udało. Zarabiałem nieco mniej od niej, a i tak przyznała mi rację xD

@maximilianan jeśli została na uczelni to pewnie do tej pory zarabia tyle co nic, tylko inflacja poszła do góry. XD

@rain nie mam z nią kontaktu nawet nie wiem czy nie zrezygnowała z doktoratu w trakcie. Profesor był... specyficzny. Doktorant nie ma pieniędzy i chce iść do pracy? Nie. Może u niego trawnik kosić XD

@maximilianan @MostlyRenegade a wiecie, co jest najlepsze - tracisz najlepsze lata swego życia (czyli 20+) żeby pisać doktorat, który w praktyce niczego Ci nie gwarantuje, nawet pracy na uniwerku. A jak już ją dostaniesz, to następnie tracisz kolejne lata swego życia na pisanie habilitacji (a w międzyczasie na tworzenie n artykułów, których poza recenzentami nie przeczyta niemal nikt). I pewnie budzisz się w wieku 45-50 lat i myślisz sobie, że po co to wszystko? Jeśli mieszkasz w Warszawie to ze swoją pensją nawet nie masz co marzyć o kupnie mieszkania, czy domu i tylko tak sobie żyjesz od jednego artykułu do drugiego, od jednej ewaluacji do kolejnej.

@izopropanol eh, gdyby nie to, że trochę strach, mogłabym opowiedzieć co aktualnie się odjaniepawla w moim instytucie.

@Papa_gregorio akurat mam 3 artykuły po 70 punktów i tylko jeden za 100. Ale zawsze to coś. Podobno były u nas w instytucie osoby o kryptonimie "n = 0".

Zaloguj się aby komentować