@cebulaZrosolu rumien wędrujący nie pokazuje się zawsze. Ale taki zwykły, po ukąszeniu to raczej standard. Wygląda na np na nodze jak mały pryszcz, albo gojące się ugryzienie po komarze. Łatwo przegapić.
Tylko w tym roku miałem z 10 kleszczy które wyrywałem. A takich złapanych przed wgryzieniem to pewnie z 50.
Żona i dzieci też mieli.
Dlatego po powrocie z lasu zawsze robimy pełen przegląd, prysznic i znów przegląd. Ciuchy się wietrzą na zewnątrz przez noc, po uprzednim wytrzepaniu na dworze.
Stosujemy preparaty na kleszcze i szczelny ubiór do lasu.
Jak słyszę, że ludzie nie miewają kleszczy to się zawsze pytam, czy aby sprawdzali, bo ja z rodziną po każdym wypadzie do lasu mamy...
Zaloguj się aby komentować