Komentarze (11)
@KLH2 tu mnie masz. Jakby laska zaczęła ze mną rozmowę o alertach RCB to na pewno miałaby 100% uwagi :) i 90 % szans żeby nie dokończyła zdania zanimbym zniknął :)
Jakby facet tak zaczął to musiałby powiedzieć. „Jest alert RCB, mam skrzynkę wódki i jestem uległy:).
Na moje szczęście wódki nie piję :)
@Astro Po pierwsze, nie bądź niemiły
Po drugie, zaproponowałem najkrótszą drogę. Nieprawdopodobną, ale dla niektórych możliwą (świat nie jest sprawiedliwy
Rozmowa wcale nie musi się skończyć w tym miejscu i tak szybko. Nie musi się też tak zacząć. Ważne, że może się zacząć. Jest wiele możliwości rozpoczęcia rozmowy, do rozpoczęcie której pretekstem będzie wspólne doświadczenie otrzymane alertu RCB. Takie rzeczy zbliżają ludzi - wspólne doświadczenia. JESZCZE się nie znacie, a już coś razem przeżyliście
Więc, jest wiele możliwości rozpoczęcia rozmowy i wiele dróg jakimi może się toczyć.
@GrindFaterAnona bo się zesrali jak te harcerzyki wyszły do lasu jak się zbierało na burzę i ich zabiły walące się drzewa. I typowym pospolitym ruszeniem wprowadzili. System do ostrzegania wszystkich przed wszystkim. Czyli w praktyce nikogo przed niczym, bo ja ja potrafię dostawać 3. raz w ciągu 1 dnia alert, że idą burze, bo mieszkam na 1 końcu województwa, a jakieś gówno się formuje na drugim kilkaset kilometrów dalej, to ja to uznaję za jebany żart, a nie system wczesnego ostrzegania. Równie dobrze mogliby zacząć ostrzegać o burzach w nie wiem- prefekturze Kioto. A już całkowitym jebnięciem o trotuar było to, jak sobie z tego kulawego systemu zrobili szczekaczkę wyborczą. Albo szczekaczkę o zmianie standardu nadawania jebanej telewizji. Albo szczekaczkę covidową.
Zaloguj się aby komentować

