@cebulaZrosolu
- Panie, kolejka jest. My tu od rana.
- Aha, bo ja mam na jedenastą umów...
- Ja tyż mom na godzinę i tu wszyscy czekają.
- No bo ja nie wiedział...
- To teraz pan wi
*otwierają się drzwi*
- Pan Siusiakowski? Zapraszam.
*wchodzi do środka*
- Paczcie chama, dopiro co przylozł i już się wepchoł.
- A jo tu od ósmej czekom.
- Pani, ja tu byłam już jak pani o ósmej przyszło to wim.
Nie powinno się patrzeć na wiek ale wystarczy pójść do przychodni by zrozumieć że te komusze dziady za wszelką cenę próbujące wepchnąć się w kolejkę to rak nie do wyleczenia. I nie ma znaczenia czy to placówka prywatna, publiczna, czy są numerki czy na godziny - te chamy będą próbować. Na szczęście bardzo rzadko chodzę ale o dziwo ZAWSZE to widzę więc jestem pewien że to norma.
Faktycznie starsze osoby mają jakieś dziwne upodobania do stania w kolejce od 5 rano, ale mnie krew zalewa jak idę do lekarza i w jednej przychodni są numerki, w innej na godzinny, jeszcze w innej siedzi się w kolejce i czeka a w jeszcze innej niby na godzinę, ale to są godziny orientacyjne i weź czekaj pół dnia. Chory system.
Zaloguj się aby komentować