@lexico największym paradoksem PRL-u było to, że stworzył on skrajnie paroweczkowa formę wolnego rynku. Był to rynek oczywiście alternatywny i formalnie nielegalny (formalnie, bo parasol też można było kupić) ale podległy radykalnym prawom wolnego rynku - bez banku centralnego, bez żadnego wymiaru sprawiedliwości etc. Za wódkę, dolary, papierosy czy ćwierć świniaka kupowano wszystko, od dyplomów po czekoladę. Główna rola PGR-ów w ówczesnej gospodarce rolnej była taka, że służył on jako dostawca nawozów i materiałów dla prywatnych rolników spłacających nieformalne zakupy w mięsie, samogonie albo (drobniej) jajkach. W PGR-ze w okolicy mojego ojca mieli kukuryznik - formalnie do oprysków, ale nie było czym pryskać i nie było paliwa. Za to niejeden lokalny, wioskowy miłośnik latania spędził w powietrzu więcej niż dyplomaci z MSZu.
To jest prawdziwy paradoks tamtych czasów, że wielu ludzi, którzy nie mieli pieniedzy (typu całe życie na rencie) dorobiło się domu 200m2 na dużej działce plus do tego garaż. Znam mnóstwo podobnych przypadków. Zastanawiam się z czego to wynika. Na pewno wpływ miały symboliczne ceny działek i duże rodziny, a co za tym idzie dużo rąk do pracy. Dziś większość ludzi ceni i swój czas i nie może sobie pozwolić na to, by przez pół roku wszystkie popołudnia spędzić u szwagra/kuzyna na budowie. Do tego dochodzi słynne "załatwianie" materiałów.
@CoryTrevor bo robili po 12 godzin dziennie a w soboty lajtowo bo tylko 8 albo masę rzeczy robili sami, dzisiaj nikt się samodzielnie nie zabierze za murowanie ścian. Załatwianie materiałów tez było jak piszesz ale to przez braki, nie było kiedys opcji pojechać sobie do Castoramy dlatego często była prowizorka co wychodzi po latach. Zadałeś pytanie ale sam też na nie odpowiedziałeś - dziś wiekszość ludzi ceni swój czas i mało kto dorabia fuchami po godzinach albo sam wykańcza.
@Yakamaz @mrocznykalafior obaj macie rację ale jednak dziwnie mi się patrzy na dwóch znajomych, z których każdy pobudował w latach 80 trzykondygnacyjne domy na dużych podwórkach + spore garaże będąc:
- przypadek A bezrobotnym alkoholikiem
- przypadek B niepełnosprawnym rencistą (również bezrobotnym)
Znam oczywiście więcej przykładów ale te są skrajne.
Zaloguj się aby komentować