Kiedyś byłem z laską, wegetarianką i tak mi wyprała mózg, że przez 4 miechy nie jadłem mięsa.
Była wegetarianką z powodów światopoglądowych, a nie zdrowotnych - najgorzej.
Po czterech miechach rycia bani i kiedy oczy zarośnięte kuciapką zaczęły się otwierać, poszedłem na całość, kupiłem pół kurczaka z różna, wróciłem na chatę usiadłem w salonie i zacząłem szamać, ta wychodzi z łazienki i pyta co robisz!?
Ja że jem, nie widzisz?
Zaczęła sie gownoburza, wyzwiska i na koniec foch i pojechała do rodziców.
Malo razy w życiu byłem z siebie tak dumny, a tak dobrej kury już nigdy w życiu nie jadłem
Dwa dni później wróciła po swoje rzeczy i rozstaliśmy się bez słowa.
@Gepard_z_Libii nie spotkałem jeszcze żadnej wege osoby, która z czasem nie próbowała by "nawrócić" swojego partnera. najczęstszy pierwszy kroczek to "nie jem przy niej/nim mięsa z szacunku do jej/jego poglądów". jeśli to się pojawia, to wiedz, że pułapka już została zastawiona xd
wege w większości nie akceptują odmiennego stylu życia, także uważajcie kochani
@conradowl
Mam kumple weganina, który wprost mówi, że jednym z powodów jest to, że tam w środowisku jest 3/1 lasek do facetów i że może lubiłby mięso, ale woli dobrze zrobioną laskę. Ale by nie było - koleś też światopogladowo był, nie jadł burgerów po kryjomu (albo się zajebiście dobrze krył). Zresztą mowił, że bardziej niż mięsa to brakuje mu słodyczy, bo wegańskich jest w chuj mało
@conradowl a co to za różnica ciasna czy nie? Przy dobrej pozycji to nie ma najmniejszego znaczenia i przy odrobinie inwencji oraz zaangażowania.
@GtotheG bo to od razu trzeba być walniętym żeby ze szpicrutą szaleć, palcami trochę pogmerać, wąsem i językiem popracować? Bez przesady.
Zresztą odkąd są te wszystkie gadżety to każdy może bezproblemowo kobietę do orgazmu doprowadzić, żaden penis nie wygra z czymś co się trzęsie mocniej niż ziemia w Japonii xd
@DiscoKhan do cech fizycznych dochodzi inwencja i zaangażowanie, którego z mojego doświadczenia nie brakowało u wegetarianek. Aczkolwiek to były tylko dwie takie (bo miały gdzieś co ja jem, światopogląd reszty mnie odrzucał). Generalnie nieco żartobliwie, ale się potwierdziła moja teza... Dobra, to idę założyć tinder i filtrować po diecie
Zaloguj się aby komentować