Komentarze (18)

Znam z autopsjii, przy jednym jeszcze idzie jako tako da sie wymienić jeden robi/odpoczywa drugi bawi. Przy dwójce do pewnego okresu-póki sami nie zaczną sie bawić bez bójek- to przestaje działać.

Ehhh, moja młoda ma 6 lat i jest strasznie uparta. Jak ma zły dzień, to do wszystkiego trzeba ją zmuszać, bo sama nic nie zrobi. Rano trzeba ją ubrać na śpiocha, umyć zęby, ubrać buty i kurtkę – sama nic nie zrobi, chociaż czasem umie wszystko zrobić. Może to zrobić, ale jej wyjście z domu zajmuje przeważnie godzinę, a rano tego czasu nie ma. Potem trzeba zmusić ją do mycia, mycia zębów – jest krzyk, kłótnia i opór. I to jest dramat.

Niby dziecko zrobiło najbardziej podstawowe rzeczy, które dorosłym nie zajmują dużo czasu, a człowiek po takim festiwalu zmuszania do podstawowych zadań, dbania o siebie, ma dość. Ale czasem, jak ma dobry humor, to wszystko robi sama. A to jest jedno dziecko.

Poza tym też miałem sytuację, że musiałem chodzić po psychologach z córką, bo przywaliła komuś w przedszkolu i rodzice wnieśli skargę. Też przejebane, bo chodzi się do tych psychologów – oni mówią, że problemu nie widzą, to wpiszą, że dziecko ma wadę wymowy (a powodem skierowania była niby agresja). I człowiek tak chodzi z tym po kilka razy, zbiera zaświadczenia i inne głupoty. A potem te dzieci, co się pobiły, to najlepsi przyjaciele.

A inne problemy nie znikają – tu ktoś w rodzinie jeszcze rozchoruje śmiertelnie, tu jeszcze jakaś depresja i kryzys. A ty siedzisz u dyrektorki i słuchasz, że twoje dziecko to i tamto, bo, nie wiem, krzywo siedzi, jak je obiad. Dramat.

@wiatrodewsi Dobra masz rację nigdy się nie nauczę bo po prostu mój mózg nie widzi takich drobiazgów. Mam 34 lata i tak już zostanie. Jak słownik nie wyłapie to będzie błąd

Zaloguj się aby komentować