@jajkosadzone do dzisiaj jeżdżą auta z tych lat, tak że nie przesadzajmy. Ludzie kupowali w latach 90. samochody z kręcony licznikami i dziwili się, że dziesięcioletni samochód to złom, a on miał z pół miliona przebiegu, tylko że cofnięte na 200 tysięcy. Kiedy zaostrzono przepisy i kontrolę cofania liczników, to nagle się okazało, że 100 tysięcy przebiegu to wyjątek, a nie reguła w przypadku co najmniej dziesięcioletnich aut
@jajkosadzone wiadomo, że najwięcej będzie tych, które niejako wpisują się w średnią, a ściślej rzecz ujmując medianę, czyli powiedzmy 15-10-letnich. Jednak nadal na kilka takich aut trafia się takie z lat 90. I nie piszę tutaj o Maluchach, Polonezach, Żukach itd., ale tych zachodnich. Dzisiaj widziałem przykładowo Skodę Felicię. Fakt że takie auto trafia się na 10 "nowszych", ale trzeba też brać pod uwagę to, że zwiększała się produkcja aut, tak więc bardziej miarodajne byłoby zweryfikowanie na złomach, jakie auta najczęściej się złomuje. Dzisiaj nikt raczej nie zezłomuje Malucha, chociażby ten faktycznie był złomem, bo to klasyk, co też może trochę zaburzać obraz sytuacji, ale byłby to jakiś punkt wyjścia. Trzeba byłoby zweryfikować, jakie przebiegi osiągały auta, zanim zostały zezłomowane itd. Tak czy owak na razie opieramy się na dowodach anegdotycznych
Przemo gaz do dechy jedziemy po @vredoi prosto pod discooooo czas na swiniobranieeeee. https://m.youtube.com/watch?v=HWCJ1LHQHek
Zaloguj się aby komentować