Komentarze (11)

Kiedyś zaniosłem profilowane, damskie buty zimowe do majstra takiego.


Rewitalizacja skończyła sie przeszczepem calkowitym podeszwy na taką masę twardą bez bieżnika od najtanszego kapcia z bazaru.

Rozumiecie? Wyobraźcie sobie swoje buty zimowe z podeszwą od kapcia...

Nie dość , że można by się zabić to jeszcze wyglądało źle.

@festiwal_otwartego_parasola z tymi szewcami, krawcami i resztą to tak chyba jest. Trzeba im bardzo wyraźnie mówić o swoich oczekiwaniach, bo inaczej potrafią odpierdolić taki szajs, że się w głowie nie mieści.

@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta ja to bardziej widzę tak że oni są świetni w pracy z tymi starymi utartymi klasycznymi rzeczami, a totalnie nie poszli z duchem czasu i jak ktoś chce naprawić adidaski czy jakąś nowoczesną sportową kurtkę to wychodzi jak wychodzi.

@emdet e tam, to zależy od fachowca.


Ja dawno temu zaniosłem glany do naprawy do takiego dziadka, co na jedno oko widział a drugie pamiętało chyba rewolucję październikową, to nie dość że zszył pęknięcie tak, że jeszcze parę sezonów przechodziłem, to wziął dosłownie 2 złote.

@emdet może niektórzy. Inni po prostu odpierdalają szajs. Ostatnio rozwalił mi się zamek w spodniach. Poszedłem do krawcowej (bardzo dobre opinie na google maps swoja drogą), a ona mi tam wjebała jakieś plastikowe gówno, które nijak nie pasowało do spodni. Pytam jej - o co chodzi? A ona z pełną beztroską, że nie miała innego zamka xD. Buty też mi kiedyś tak zjebał szewc.

Zaloguj się aby komentować