
Grzegorz Borys, podejrzany o zabójstwo swojego 6-letniego syna Aleksandra i poszukiwany od 20 października, został znaleziony martwy. Jego ciało znaleziono w zbiorniku wodnym na terenie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego w Gdyni.

Grzegorz Borys, podejrzany o zabójstwo swojego 6-letniego syna Aleksandra i poszukiwany od 20 października, został znaleziony martwy. Jego ciało znaleziono w zbiorniku wodnym na terenie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego w Gdyni.
@sireplama w sumie patrze na to bajoro i droge ucieczki, ludzie czesto wybieraja ucieczke przez wode zeby zgubic trop, wiec to, ze wskoczyl do tego jeziora ma troche sens. Tylko, ze sie przy tym utopil to juz sensu nie ma, niby jezdzil na ciezarowce w tej marynarce, ale tam raczej musisz miec zaliczone testy sprawnosciowe i umiec plywac. Z drugiej strony w tej wodzie jest taki syf i zimno, ze mogl sie zachlysnac, albo po prostu jakis szok termiczny.
@Ragnarokk Być może nie było to nawet samobójstwo. Facet najprawdopodobniej miał problemy psychiczne, był w stanie amoku, mógł mieć jakieś omamy albo manie prześladowczą. Wbiegł do bajora żeby zgubić pościg, utknął w bagnie i się utopił. Znam te tereny. To są grząskie bajora, gdzie muł sięga do pasa. Wcale nietrudno się w czymś takim utopić nawet jeśli umiesz pływać.
@Besteer w sumie doczytałam jak ten nurek stracił życie, niby profesjonalista:
Akcję prowadzono w okolicy wyspy torfowej, wokół której znajdowało się sporo gęstych traw, mułu i podwodnych korzeni. To dodatkowo mogło wpłynąć nie tylko na okoliczności wypadku, ale też prędkość wydobywania 27-latka z wody.
Czytaj więcej na: https://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Poszukiwania-Grzegorza-Borysa-Dlaczego-doszlo-do-smierci-nurka-n183412.html
to pewnie podobnie zakończył żywot i Grzegorz, wpadł w bajoro, w coś się zaplątał/utknął w mule i tyle.
@Basement-Chad No ale on akurat w tych służbach był i ma kosę z CBA a robi teraz dla Pińskiego.
Zresztą gdzie napisałem żeby wysnuwać jakieś wnioski ? Wrzucam info że sprawa może mieć drugie dno bo podobno plecak po którym go namierzyli cudownie się pojawił w miejscu gdzie go wcześniej nie było.
Jeździć obserwować.
Tam było 3 komandosów czy jakoś tak z tych specjalnych.
Ponoć dwóch osiadło sobie, jeden rozpalił malutkie ognisko i jakaś konserwę zagrzewał a drugi ściągnął buty i masował nogi .
A ten co masował nogi ponoć powiedział < Idź synek po parę grzybów do kolacji.
I ten trzeci poszedł parę kroków i tam coś do krzaków powiedział że Ty tu tak długo siedzisz to pewnie wiesz gdzie są grzyby.
I ręka pokazała z krzaków gdzie są.
komandosi zjedli kolację i nawet zabrali ze sobą ognisko.
Zaloguj się aby komentować