#gotowanie #jedzenie
Robi ktoś z was słoiki? Wekowanie itp. Jak robicie żeby np. pulpety wytrzymały w słoiku miesiąc albo trochę dłużej? Gotujecie słoiki w garze dzień po dniu czy jak? Bo w rodzinie pytałam ale opinie są różne.
#gotowanie #jedzenie
Robi ktoś z was słoiki? Wekowanie itp. Jak robicie żeby np. pulpety wytrzymały w słoiku miesiąc albo trochę dłużej? Gotujecie słoiki w garze dzień po dniu czy jak? Bo w rodzinie pytałam ale opinie są różne.
@Tomekku ktoś mi mówił że mięso w słoikach musi być gotowane w słoiku kilka razy żeby nie było zepsute. I sama już nie wiem.
@Patka Jak gorące do słoikai zassanie to tylko tydzień w lodówce. Po tyndalizacji do roku a nawet dużej bez lodówki.
@Patka
mięso w słoikach musi być gotowane w słoiku kilka razy żeby nie było zepsute
To jest właśnie tyndalizacja o której wspomina @Zielonypomidor.
Jest to bezpieczniejsza forma, ponieważ jeśli bakterie przetrwalnikujące zdążą się przerobić na przetrwalniki, to następnie mogą przeżyć zwykłą pasteryzację i rozwijać się w jedzeniu.
Po prostu przetrwalniki ciężko wymordować.
Trzeba poczekać aż znów zaczną przyjmować zwykłe formy i zaatakować jeszcze raz.
@Patka na co zwrócić uwagę:
stan nakrętki - wiadomo piniondze z nieba nie spadajom ale staram się wymieniać nakrętke na nową za każdym razem
czysty kołnierz słoika przed zakręceniem - zawsze się coś tam upieprzy, dobrze przelecieć ręcznikiem papierowym do czystego żeby nie puściła nakrętka, żeby resztki żarcia na rancie nie zaczęły gnić
nie przesadzić z temperaturą pasteryzacji - woda w garze ma ino bąbla raz na jakiś czas puścić a nie walić słoikami o siebie.
No i tak jak przedmówcy wskazali - tyndalizacja czyli 3 pasteryzacje dzień po dniu: pierwsza zabija drobnoustroje, druga formy przetrwalnikowe a trzecia jest dla pewności.
Zaloguj się aby komentować