#gotowanie #jedzenie


Robi ktoś z was słoiki? Wekowanie itp. Jak robicie żeby np. pulpety wytrzymały w słoiku miesiąc albo trochę dłużej? Gotujecie słoiki w garze dzień po dniu czy jak? Bo w rodzinie pytałam ale opinie są różne.

Komentarze (12)

@Tomekku ktoś mi mówił że mięso w słoikach musi być gotowane w słoiku kilka razy żeby nie było zepsute. I sama już nie wiem.

@Patka

mięso w słoikach musi być gotowane w słoiku kilka razy żeby nie było zepsute


To jest właśnie tyndalizacja o której wspomina @Zielonypomidor.

Jest to bezpieczniejsza forma, ponieważ jeśli bakterie przetrwalnikujące zdążą się przerobić na przetrwalniki, to następnie mogą przeżyć zwykłą pasteryzację i rozwijać się w jedzeniu.

Po prostu przetrwalniki ciężko wymordować.

Trzeba poczekać aż znów zaczną przyjmować zwykłe formy i zaatakować jeszcze raz.

@Patka na co zwrócić uwagę:

  1. stan nakrętki - wiadomo piniondze z nieba nie spadajom ale staram się wymieniać nakrętke na nową za każdym razem

  2. czysty kołnierz słoika przed zakręceniem - zawsze się coś tam upieprzy, dobrze przelecieć ręcznikiem papierowym do czystego żeby nie puściła nakrętka, żeby resztki żarcia na rancie nie zaczęły gnić

  3. nie przesadzić z temperaturą pasteryzacji - woda w garze ma ino bąbla raz na jakiś czas puścić a nie walić słoikami o siebie.


No i tak jak przedmówcy wskazali - tyndalizacja czyli 3 pasteryzacje dzień po dniu: pierwsza zabija drobnoustroje, druga formy przetrwalnikowe a trzecia jest dla pewności.

Zaloguj się aby komentować