Mieszkałam we Wrocławiu przez prawie dekadę i to co najbardziej pamiętam to że jest tam gorąco od maja do końca września i nawet jak są dni chłodniejsze to zanim ten beton się ochłodzi to znów zaczyna się kolejna fala upałów. Mieszkałam na wynajmie, a to znaczy że Landlordzi mieli gdzieś w instalowanie klimy, a bez tego nie da się przeżyć w tym mieście. Jeszcze za czasów kiedy nowy targ był betonową patelnią, pamiętam jak w upalny dzień chciałam zobaczyć jaki jest tam poziom temperatury i było ponad 55 stopni ...
Zaloguj się aby komentować