Gadałem z kumplem na msg i mi się przypomniało, że wkurwiony byłem.
Jak jeszcze k⁎⁎wa raz jakiś c⁎⁎j pierdolony w d⁎⁎ę j⁎⁎⁎ny mi zetnie zakręt, to chyba mnie strzeli jasny k⁎⁎wa c⁎⁎j i mnie popierdoli do reszty. Ostatnio typ tak opierdolił łuk jadąc z naprzeciwka, że spierdalając jednym kołem złapałem pobocze. Na mokrym śniegu. Myślałem, że pełnego pirueta pierdolnę.
A dzisiaj drugi k⁎⁎wa śmieć j⁎⁎⁎ny, też z naprzeciwka, tak sobie po prostej zaraz przed zakrętem (dla mnie za zakrętem) popierdalał (słuszną zresztą prędkością), że całą szerokość opon miał na moim pasie. Przy podwójnej ciągłej. No myślałem, że nasram w fotel, a lusterko będę zbierał z sąsiedniej gminy.
MAMY TYLE SAMO K⁎⁎WA MIEJSCA NA PASIE WY ZJEBY K⁎⁎WA PIERDOLONE W D⁎⁎Ę JEBANE. Won k⁎⁎wa do siebie, ja się mieszczę, wy też możecie. Się wkurwiłem od nowa.
#manacieopowiesci #podludzie
