Fragment wywiadu z żoną Mariusza Trynkiewicza zawarty w książce Polska Odwraca Oczy J. Kopinskiej z 2016 roku.

Dla mnie bardzo grube. #psychologia

33651c90-b1d3-4ed6-a841-b34b5dfca954
4f9f6723-d40d-4c5e-a4e6-860421726afd
91512bc4-924e-4d0d-819e-5290b0304876
fd74cf44-8d3c-4a33-aadb-312d21ccff4a
9eca9bac-1c2e-4352-a360-ec5d7d99864c

Komentarze (8)

@Odwrocuawiacz Ja bym się pokusił o wykorzystanie sensacji do napisania książki by się wzbogacić, tak to robią takie raszple.


Gorzej, że ktoś w to uwierzy.

@razALgul zgadam się, ewidentnie ma jakiś nieleczony syndrom ofiary po niby gwałcie (nie wiem, czy w ogóle do niego doszło), dlatego tak tłumaczy Mariuszka, a jednocześnie mówi, że ofiary były same sobie winne. Nie dowierzałam w to, co czytam. Zwłaszcza fragment, że kara była za wysoka, wyrok śmierci, Mariuszek z tym się źle czuł. Ja jebie.

Przecież każdy z nas może mieć taki stan, że zabije.


ociehui.


I jeszcze to ciągłe szycie narracji, że ofiara była sama sobie winna, że nie wiadomo, na kogo chłopcy by wyrośli (sic!), mogli nie iść, nie chodzić tamtędy itd. Ona to wie, bo była zgwałcona i to była jej wina, bo jako 15-latka poszła wieczorem na Starówkę z koleżanką do kawiarni i tak jakoś się złożyło, że trzej gangsterzy i zwyrodnialcy wrzucili ją i koleżankę do wozu, a potem zbiorowo zgwałcili w jakimś mieszkaniu. Jej wina. Sama się o to prosiła. Trzeba było nie iść na Starówkę.


Masakra.

Zaloguj się aby komentować