Komentarze (18)

Dziwna sprawa, chłop się pali jak pochodnia, a czołg nie. Choć w sumie widziałe kiedyś trafienie w zbiornik z dieslem bodajże za pomocą przeciwpancernego z odrzucanym sabotem - eksplozja płomieni i po chwili zgasło. Tu teoretycznie też mogło przebić zbiornik, ochlapać gościa paliwem, podpalić, chłop postanowił pogrillować na zewnątrz, a czołg w sumie ok, nie licząc zalania dieslem i dziury w zbiorniku ma się rozumieć.

@PanNiepoprawny @Pantokrator niby rosyjskie uniformy czołgistów są z niepalnego materiału, ale jak przyjął na klatę strumień z rpg (widać, że pocisk wisi pod dronem) to nie ma opcji, żeby się nie zapalił. Zwłaszcza jak mundur uplamiony smarami, paliwem czy tam innym świnstwem co się podczas pracy przylepi, a kierowca też mechanik.

@PanNiepoprawny @QvintvsCornelivsCapriolvs


Jeśli trafienie kumulacyjnym przebiło zbiornik paliwa na wylot, to na wylocie masz diesla rozpylonego w powietrzu w formie mgiełki. To się jak najbardziej spala i to bardzo gwałtownie. W takim wariancie facet został spryskany paliwem i potraktowany kulą ognia.


Tu przykład, co się dzieje przy przebiciu zbiornika z dieslem. Tak, to APDS a nie kumulacyjny, ale chodzi raczej o ogólną specyfikę zdarzenia.


https://www.reddit.com/r/Warthunder/comments/12ebkem/found_this_clip_and_thought_it_was_interesting/

@QvintvsCornelivsCapriolvs Ale co ma silnik do rzeczy? Serio, weź mi wytłumacz.

Czołg się nie pali, bo zawodnik spryskany płonącym dieslem opuścił pojazd.

@QvintvsCornelivsCapriolvs I tu się nie mylisz, bo jeden z przednich zbiorników paliwa posiada wytłoczenia, w których siedzą tuby, w których siedzą pociski (widać dobrze na diagramie).

Co ma sens, bo zbiornik z dieslem całkiem dobrze radzi sobie z wyłapywaniem energii większych odłamków czy strumienia kumulacyjnego.


Cieszę się, że nie upierałeś się przy swoim.


Zgaduję, że kojarzysz coś w kwestii budowy czołgów z drugiej wojny i to raczej niemieckich i amerykańskich.

W jednych i drugich zbiorniki były raczej w tylnej części pojazdu. Z przodu miałeś skrzynię biegów i radiotelegrafistę, a po bokach kadłuba - amunicję (Amerykanie przenieśli ją z czasem niżej), a paliwo było z tyłu, z przodu brakowało po prostu miejsca.


W czołgach sowieckich, gdy tylko usunięto radiotelegrafistę, czyli od T-44, wrzucono do przodu zbiornik paliwa, bo skrzynia biegów była z tyłu i bez tego jednego załoganta od razu robiło się sporo miejsca

Zerknę jeszcze, jak było w czołgach ciężkich, bo szczerze, nie pamiętam.


EDIT: W Józefach Stalinach główne zbiorniki paliwa umieszczono po bokach kierowcy.

Zaloguj się aby komentować