Komentarze (13)
@Rmbajlo nie wiem jak T4 ale miałem kiedyś wypadek w "sluzbowym" passacie B4 (wakacyjna praca). Auto które w nas uderzyło (nowy suzuki swift) do kasacji, my po odjeździe policji wrociliśmy paskiem na robotę xD
Wiem, że ogólnie nowe auta są bezpieczniejsze ale nie każdy stary wóz jest osławioną "trumną na kółkach".
@CoryTrevor tak i nie, nowe auta składają się dużo mocniej ale to dlatego, żeby karoseria pochłonęła siłę uderzenia, zamiast przenosić ją na pasażerów. Czy to dobrze, czy to źle to już zależy od konkretnego przypadku, bo np. najechania na tył często kończą się urazami kręgosłupa. Ale często też są to tak lekkie uderzenia, że są niewspółmierne do uszkodzeń takiego nowego auta gdzie mamy np. cały przód do roboty.
Plus pomyślmy o wydatkach na zamontowanie ładowarek w siedzibie firmy, gdy ma się flotę np. 30 aut.
@redemptor To jest podstawowy warunek i jedyna opcja żeby zakup elektryka był korzystniejszy ekonomicznie niż auta spalinowego. No chyba, że komuś opłaca się delegować kierowcę (czas, czas, czas!) na szybką ładowarkę, gdzie za kWh zapłaci 3x tyle co na firmie, w dodatku w długim okresie będzie szybciej degradował baterię co wpłynie negatywnie na zasięg i wartość pojazdu. U mnie na firmie każda elektryczna ciężarówka ma swoją szybką ładowarkę a i tak ledwo się zwracają względem diesli.
Zaloguj się aby komentować

