Fasolka z mrożonki czasami lepsza jak świeża, bo młoda - a nieraz nawet w sezonie ta świeża trafia się taka łykowata z tymi włóknami. Zapachniało latem no
#nietylkomielonka (za zgodą właściciela tagu :D) #jedzenie #jedzzhejto


Fasolka z mrożonki czasami lepsza jak świeża, bo młoda - a nieraz nawet w sezonie ta świeża trafia się taka łykowata z tymi włóknami. Zapachniało latem no
#nietylkomielonka (za zgodą właściciela tagu :D) #jedzenie #jedzzhejto


@Gepard_z_Libii Przede wszystkim jedna z moich babci jest specjalistką od pierogów owocowych, zawsze tak zrobi nadzienie czy z jagód czy z truskawek że nigdy nie wyciekną, żaden pieróg się jej nie rozwali
@Gepard_z_Libii Oj to nie grzech przecież, każdemu można smaka narobić xD Enjoy, mam nadzieję że będzie dobra bo to też loteria, zwłaszcza z ciastem. Nieraz ta buła na której robią te mrożone jest zwyczajnie niezjadliwa, ze swojej strony polecam te z Lidla z serii Deluxe i te na włoskim tygodniu w opakowaniu jak picrel bo robi je jedna firma - macie chyba w Polsce je tak samo, opakowanie wygląda mniej więcej tak. Jak mi się nie chce samemu to też raz na jakiś czas taki gotowiec wjedzie

To samo jakiś czas temu stwierdziłem i nie kupuję już świeżej. Smakuje identyko, tansza i se może leżeć.
To samo brokuly, groszek czy kukurydza.
Nawet czosnek starty. Jak komuś się nie chce bawić a lubi śmierdzieć często to jednorazowo sobie zetrzeć hurtowo i zamrozić w foremkach do lodu.
A z mniej popularnych rzeczy to wszystkie glowonogi trza najpierw zamrozić bo będą twarde/sze.
Niektóre rzeczy mrożone, w słoikach, będą lepsze niż kupowane świeże. Np. zamrożone w sezonie warzywa, pomidory w puszkach czy w formie passaty. Urosły w optymalnych warunkach, były tanie.
Ja jak mi zostaje jakieś warzywo, albo kupię na promce albo dostanę w sezonie od kogoś, kroję na kawałki i mrożę. Potem mam mieszankę warzywną do kaszy kuskus na przykład.

Zaloguj się aby komentować