@matips włamania do systemu też jesteśmy w stanie wyłapywać i zweryfikować wyniki. A takie ataki są bardzo trudne i raczej niepraktyczne. Dopisanie dodatkowych głosów/zmiany cyferek są przy dobrym projekcie niemożliwe do przeoczenia.
A jesteśmy w stanie zrobić np: feature, gdy twój głos jest anonimowy dla komisji i systemu, ale jesteś w stanie sprawdzić go sam, czy ktoś go nie zmodyfikował.
Część procesu już teraz jest zinformatyzowana i zliczana automatycznie, a jakoś nikt nie krzyczy, że to pole do fałszerste, raczej się cieszymy, że znamy wyniki nad ranem i śmiejemy z zacofania systemu w USA (gdzie i tak są wałki).
Ja wiem, że "czarna skrzynka" jest przerażająca, bo nieznana, ale de facto da się zrobić w ten sposób bezpieczne wybory i spełnić te 3 postulaty. Dla starszej babci będzie wszystko jedno, czy zaznaczy krzyżyk na karcie, czy kliknie na ekranie w komisji nazwisko, które kazał ksiądz w kościele. A dla ludzi poniżej 70 lat będzie to wygodniejsze. I każde wybory "papierowe" można sfałszować albo na nie wpływać - vide Mołdawia, USA. Ostatecznie to od nas zależy, czy chcemy czy nie chcemy głosowania online, a potem będziemy się zastanawiać jak je zrobić bezpiecznie.