
Lawinowy wzrost faktur korygujących w KSeF zaczyna uderzać w płynność firm. Brak możliwości edycji dokumentów sprawia, że każdy błąd zamienia się w formalną korektę, a to wydłuża rozliczenia i coraz częściej blokuje płatności. Eksperci ostrzegają: system zamiast upraszczać, hamuje obieg pieniędzy.
Lawinowo rośnie liczba faktur korygujących, a wraz z nimi narasta ryzyko zatorów finansowych - alarmują eksperci podatkowi. To efekt tego, że w KSeF nie da się niczego edytować ani poprawić. Każdy błąd, nawet najdrobniejszy, przestaje być "poprawką techniczną", a staje się osobnym zdarzeniem księgowym, które musi przejść pełną ścieżkę w systemie. Nie ma już możliwości podmiany danych czy szybkiego doprecyzowania dokumentu - pozostaje wyłącznie faktura korygująca.
W praktyce oznacza to prosty mechanizm eskalacji. Błędna stawka VAT przypisana do jednej pozycji? Korekta. Źle wpisany rabat handlowy? Korekta. Pomyłka w ilości towaru albo jednostce miary? Kolejna korekta...
Każdy przypadek generuje nowy dokument, który musi zostać przetworzony, trafić do odbiorcy i zostać powiązany z pierwotną fakturą. W tradycyjnym obiegu część takich błędów była wyjaśniana - dziś wszystko zamienia się w formalny łańcuch dokumentów. [...]
#wiadomoscipolska #ksiegowosc #efaktury #ksef #wnppl