Jesli to byl zamach, to ten kraj kolejny raz sie osmiesza. To wlasciwie wyglada na jakis ewenement, poniewaz o ile autorytaryzmy/totalitaryzmy sa opresyjne, o tyle powinny one oferowac bezpieczenstwo wewnetrzne. W Rosji w przeciagu ostatnich lat krok po kroku zwiekszano kontrole nad spoleczenstwem, dlatego zadziwiajacym jest fakt do ilu takich wydarzen dochodzi w tym panstwie. Jeszcze bardziej ciekawym jest efektywnosc tych zamachow. Przyklady mamy starsze (szkola w Bieslanie, teatr w Moskwie), ale tez dosc swieze (sala koncertowa Krokus) - wszystkie z nich mozna skomentowac tak: "to byla rzeznia". Ale te najgorsze i liczne zamachy powinny byc cecha charakterystyczna slabych, poblazliwych demokracji. Fakt faktem, WTC i atakowi na Pentagon chyba nic nigdy nie dorownalo, ale to bylo wlasnie w Stanach. Nawet jesli wladze Rosji maja po prostu w d⁎⁎ie swoje spoleczenstwo, to sluzby i tak powinny starac sie o bezpieczenstwo publiczne. Takie patologie moga byc powodem do protestow, nawet w opresyjnym rezimie. Tutaj wyglada na to, ze Rosyjskie elity sa wrecz glupie i maja jakies tunnel vision na swoje bezpieczenstwo i wygode, albo po prostu caly system jest zbudowany na nieudolnosci i bezradnosci. Efekt tego jest taki, ze spoleczenstwo jest na smyczy, subtelnie zastraszane, niektorzy zyja w paranoi, a caly ten dyskomfort nie zwraca sie w zadnym, najmniejszym stopniu.
Nie mowie, ze to zle, bo sama mysl o tym, w jakim burdelu i cyrku zyja Rosjanie mnie cieszy. Cierpienie Rosjan, nawet tych cywili aka niezainteresowanych polityka jest spoko, o ile nie dochodzi do ekspansji ich wspanialego imperium. Po prostu chcialem sie podzielic obserwacjami.