Ehhh, co ludzie mają w głowach nasrane ze zwierzęta biorą. Jednq kobita z osiedla psa rasowego wziela a konkretnie dobermana z hodowli. No i pies mlody szalony ale zero pracy z nim więc robi co chce. Raz nie utrzymala go na smyczy to jakiegoś malego psa poszarpał i ja po lokalnym spotted obsmarowali. Potem na jakąś babkę skoczył i na policję dzwonila ze ja pies zaatakowal. No ogolnie sobie z nim nie radzi. I pozniej jak ja na spacerze spotkalem opowiada ze szuka domu dla niego bo uwaga "ludzie nie dają jej szansy, zeby tego psa socjalizowała". No bo wiecie- to całe osiedle się na nią uwiezło i ma pracować nad tym, żeby psa wychowywać. I pies po roku od malego z nią koniec końców poszedl do jakichś innych ludzi, mam nadzieję bardziej kumatych. A kobita zostawiła jeszcze koty, wiec może chociaż je ogarnie. A szkoda bo z moją Ramoną się ładnie bawiły tylko ona jakos wiecznie z tym psem problem miała. Moze to i lepiej bo przed durnego właściciela pies miał problemy i na osiedlu łatkę agresywnego przypięta. #psy #zwierzeta #pieskiezycie
