@FriendGatherArena
W dużym skrócie - nasze mózgi są zaprogramowane na natychmiastową korzyść. Wiadomo, świadomie możesz się wytrenować do odroczonej nagrody, ale podstawowe mechanizmy faworyzują nagrodę natychmiastową. Przeglądasz memy, walisz koks, pijesz szklankę wódy - masz natychmiastową gratyfikację. Widzisz osobę w brudnych ciuchach - twój mózg kieruje się stereotypem i szufladkuje typa jako fleję, a ten ktoś może po prostu wracać z warsztatu. Trafiasz na informację, która "burzy" twój porządek świata? Mózg doznaje dysonansu poznawczego i stara się go pozbyć w JAKIKOLWIEK sposób (czyli zazwyczaj stwierdzając, że informacja jest fałszywa).
I jak mówiłem na początku - ŚWIADOMIE możemy to ominąć i zbudować pewne nawyki, które zadowolą mózg. Ale wystarczająco silny bodzieć może sprawić, że cała nasza strategia legnie w gruzach i mózg oprze się o podstawowe mechanizmy - bo te są ogólne i sprawią że przeżyjesz. A używki to szybka dopamina i po jednej działce za dużo, okazuje się, że masz problem.
Ćpuny/alkusy zazwyczaj wiedzą, że nałóg ich wyniszcza. Po prostu chęć ulgi dla mózgu jest zbyt duża i wpuszcza mechanizmy obronne. Najczęściej racjonalizowanie - miałem ciężki dzień, dzisiaj to już ostatni raz, bez używki nikt mnie nie lubi itp. itd.