ebe kończył nocną wartę w serwerowni hejto. Za oknem zadłużonej willi poznańskie koziołki ocierały się częściami, których ebe wolałby nigdy nie mieć. Przypomniał sobie o żonie, którą widywał głównie w niedzielne poranki.

Stękanie ćwiczącego lewicę krisa dobiegało zza rzędu hejtoowych monitorów. ebe automatycznie podłożył ociekające potem dźwięki pod obraz żony osadzonej na knadze krisa. Intuicja podpowiadała mu, że lekko otyły kolega z pracy przebiera palcami po najkrótszej części ciała, oglądając zdjęcia białkowej połowicy na fejsbuku. Nie mylił się. Czuł jednak dziwaczną dumę połączoną z rozbawieniem, które przyniosła mu owa wizja.

„Puk puk”.

Pierwsza myśl – Owcen. Ku⁎⁎⁎⁎zcze, które zrobiłoby wszystko za status moderatora w serwisie.

ebe poczuł się ważny. Myśl o zdradzie żony przerodziła się w pewność, że w tę sobotnią noc powstaje dziecko, na które po badaniach DNA nie musiałby wyłożyć ani grosza. Zatliła się w jego biednym umyśle żądza zemsty. Ocknąwszy się, wstał i nonszalancko otworzył drzwi.

Owcen. Czarna owca rodu Lokowatych stał w progu, oparty o framugę ze swoim kurewskim uśmieszkiem woźnego. Baletki, krótkie futerko i mocno zarysowane zakola jaśniały kontrastującą z nocnym krajobrazem WEŁNA. – wstawiony jak zwykle – pomyślał ebe.

Owcen położył palec na ustach. ebe domyślił się, że odseparowany od świata zewnętrznego kris nie usłyszał pukania aktywnego hejtowicza, który właśnie przyniósł im twaróg. Spod granicy białoruskiej.

Owcen sprawnie zzuł obuwie i figlarnie mrugając ruszył w stronę krisa. ebe podążał wzrokiem za opalonymi stópkami zmierzającymi w stronę McKrisa, nie mogąc powstrzymać wewnętrznego rozbawienia. Za chwilę miał wyjść na jaw fakt, którego nikt z pracowników hejto osobiście nie widział, choć był świadom jego istnienia. Fakt, który miał zburzyć spokój krisa na zawsze.

Owcen wczołgał się pod biurko i sprawnie wyskoczył po drugiej stronie. kris wybałuszył oczy i odskoczył w tył.

Spojrzenia ebe i krisa spotkały się. kris był wyraźnie zażenowany.

Śmiech Owcena rozniósł się po pomieszczeniu.
– Mała łyżka jak na administratora – powiedział, ledwie powstrzymując śmiech.

Owcen bez słowa sięgnął do torby i wyjął kilka kostek twarogu owiniętych w szary papier. Zapach uderzył w serwerownię hejto natychmiast — kwaśny, mleczny, niepokojąco intensywny.

kris patrzył z niedowierzaniem, jak Owcen kładzie twaróg na biurku, dokładnie obok klawiatury, a potem zaczyna jeść go rękami, bez pośpiechu, z przesadną dokładnością. Kruszące się kawałki spadały na blat i klawiaturę, zostawiając białe ślady między klawiszami.

ebe poczuł narastające napięcie. Nie chodziło o jedzenie — chodziło o sposób. Owcen przeżuwał powoli, patrząc krisowi prosto w oczy, jakby chciał sprawdzić, jak długo ten wytrzyma.

kris odwrócił wzrok. Twaróg trzeszczał cicho między zębami Owcena. Kolejna kostka została rozłamana na pół i wetknięta do ust z wyraźną przesadą. Serwatka kapała na podłogę serwerowni hejto.

– Suchy dziś – mruknął Owcen, wycierając dłonie o wełnę.

ebe nie był pewien, czy śmiech, który poczuł w środku, był nerwowy, czy szczery.

ebe obserwował sytuację z narastającym rozbawieniem, próbując zrozumieć, jakim cudem nocna zmiana w hejto przerodziła się w groteskowy spektakl.

– Przepraszam – powiedział w końcu – ale nie bardzo rozumiem sytuację.

Owcen odsunął się i kołysząc biodrami podszedł do ebe.
– Nie planowałem tego. Zawsze byłem spontaniczny – rzucił, wyciągając kolejną kostkę twarogu.

kris zastygł jak posąg w centrum serwerowni hejto, wyglądając coraz bardziej komicznie w całym tym zamieszaniu. Poczuł ukłucie zazdrości, widząc, że uwaga Owcena skupia się teraz na ebe.

ebe zamknął oczy. Wmawiał sobie, że to nie zdrada, a jedynie absurdalna sytuacja, która wymknęła się spod kontroli.

Owcen zbliżył się do jego ucha i szepnął coś niezrozumiałego, bo akurat przeżuwał.
– Nie kończ – przerwał mu ebe.

Owcen wyjął z torby metalową łyżkę i z namaszczeniem zaczął rozgniatać twaróg w misce po zupce chińskiej. Rytmiczne skrobanie metalu o plastik działało na nerwy bardziej niż hałas wentylatorów.

kris patrzył zahipnotyzowany, jak masa zmienia konsystencję. Owcen podsunął mu miskę pod nos.
– Spróbuj. Taki… roboczy – powiedział.

kris potrząsnął głową, ale Owcen postawił miskę na biurku, dokładnie na dokumentach hejto. Twaróg rozlał się, wnikając w papier jak plama, której nie da się już usunąć.

ebe odwrócił wzrok. Przez moment wydawało mu się, że serwerownia lekko wiruje — od zapachu, od absurdu, od zmęczenia.

kris stanął naprzeciw ebe. Nie był już tym samym nieśmiałym kolegą z pracy. W jego oczach była determinacja.

– Nikt się nie dowie – powiedział cicho, zsuwając miskę głębiej pod biurko.

Na biurku pojawiły się kolejne kostki. Twaróg był wszędzie — na kablach, na klawiaturach, na rękach. Owcen porcjował go metodycznie, jakby wykonywał rutynową czynność wpisaną w regulamin hejto.

kris jadł bez słowa, szybko, jakby chciał mieć to za sobą. ebe skubał małe kawałki, bardziej z obowiązku niż z potrzeby. Serwerownia wypełniła się mlaskaniem, chrupnięciem i ciężkim oddychaniem.

– Białko trzeba uzupełniać – rzucił Owcen, zadowolony z siebie.

Kiedy ostatnia kostka zniknęła, zapadła cisza. Tylko wentylatory pracowały dalej, jakby nic się nie wydarzyło.

Kiedy wszystko się skończyło, w serwerowni hejto zapadła dziwna cisza. Owcen siedział z boku, kris oddychał ciężko, a ebe patrzył w sufit, próbując pojąć, jak bardzo życie w serwisie wymknęło się spod kontroli.

Nie spieszyło mu się już do domu. Intuicja podpowiadała mu, że to nie była jednorazowa noc, a początek czegoś, co na zawsze zmieni relacje w hejto.

Życie w serwisie już nigdy nie miało być takie samo.


#gownowpis #pastaoserwerowni

ZGRZESZYŁEM

Komentarze (30)

ErwinoRommelo

Owcen jakby wiedzial co to rigcz to by ci przyjebal tydzien bana z opisem “xD” ale tak sie nie stanie ( ͡ʘ ͜ʖ ͡ʘ)

bojowonastawionaowca

@ErwinoRommelo przepraszam, nie wiem co to rigcz xD

Sweet_acc_pr0sa

kurde, jeszcze pierwszy akapit zapomnialem wyedytować pod twaróg xD ALE C⁎⁎J ZOSTAW TAK, i tak dałem z siebie 30% XD

onpanopticon

@Sweet_acc_pr0sa hmmm, czyli jednak do teraz miałem więcej rozumu, że tej pasty nigdy nie przeczytałem. Od teraz jestem jeszcze głupszy niż byłem.

bojowonastawionaowca

@Sweet_acc_pr0sa XDDD zakrztusiłem się xDDD

Endrevoir

@bojowonastawionaowca twarogiem? XD

bojowonastawionaowca

@Endrevoir akurat dziś jadłem prawie 0,5kg xD

vrkr

w serwerowni hejto

@Sweet_acc_pr0sa masz na myśli tego starego laptopa w kącie za szafą? Ktoś go kiedyś zamiecie razem z tymi pająkami i tyle będzie xD

Sweet_acc_pr0sa

@vrkr pasta jest open source xD zachecam do modyfikacji xD

Statyczny_Stefek

@vrkr Laptopa? A to nie jest stacjonarka, na której stoi zaschnięty kwiatek, a obok połowy słoiczka chrzanu sprzed trzech lat leży kulka z opakowania kebsa z 2015?

xepo

@Sweet_acc_pr0sa Złoto xD

A_a

@Sweet_acc_pr0sa brakuje mi wzmianki o pedalskim kolorze guru i osoby za to odpowiedzialnej xD

b0c03b10-a905-4283-b3c5-e3e668d2fb90
Sweet_acc_pr0sa

@A_a i co jeszcze mi powiesz ze boriego ominalem?XD

to jest pasta an 30% a nie 32 XD

ZohanTSW

bartasie i Adelbercie drogi...

ad7d33d3-8280-4bef-b2ee-ef4375bb8f64

Zaloguj się aby komentować