Dzisiaj przedstawiam krótki, obrazkowy wpis pod tytułem „4 dni z życia boczniaka”.


Nie były to łatwe dni dla boczniaka. Eksperymentując z nawilżaniem powietrza, trochę za bardzo przymknąłem komorę, w której rosną, co spowodowało nagromadzenie się zbyt dużej ilości CO₂. W rezultacie owocniki nieco się zniekształciły – pojawiły się długie trzony i małe kapelusze. Boczniaki w czasie owocowania wydzielają spore ilości CO₂ i są wrażliwe na jego nadmiar. Dzięki temu mechanizmowi mogą ocenić, czy wyrosły w przewiewnym miejscu – gdy stężenie CO₂ jest wysokie, interpretują to jako sygnał, że rosną w nieodpowiednim, nieprzewiewnym otoczeniu, i starają się wyciągnąć trzony, by dosięgnąć lepszej wentylacji. Całkiem sprytny mechanizm.


Dodatkowo, ostatnio przygotowałem szalki Petriego z kilkoma nowymi gatunkami do hodowli. Na zdjęciu zatytułowanym „Owieczka” widoczny jest fragment trzona boczniaka ostrygowatego hodowanego na agarze.


#blueoystercult #grzyby

#wojna

9eda3b07-2330-4a38-b04d-54a0f25d91c2
a958a413-cf90-43eb-a724-c1984edda602
be44384b-1d16-45e2-919d-ab7dacb8575f
01a96e02-76a7-4565-a067-228830f1a50e
c1f66577-4ac5-443e-afce-c0ca72c6ce34

Komentarze (13)

@FriendGatherArena na tym tago opisuję właśnie drogę od kawałka boczniaka, przez grzybnię na ziarnie po przygotowanie słomy z grzybnią, która jest w wiadrze

@izopropanol a masz pomysł dlaczego boczniaki pięknie owocują, a potem nagle owocniki usychają. Mam balot, położony na kratce nad światem z wodą. Poza owocowaniem zraszany. I tu ostatnie dwa owocowania to suchotki wyrastają.

Zaloguj się aby komentować