Dzisiaj obchodzimy Noc Walpurgi, czyli noc podczas której czarownice spotykają się podczas sabatów.


Stąd też mój tekst w zabawie #nasonety:


Mój mały czarny diablik w kąciku się śmieje,

szykować już swój ogon na sabat zaczyna,

już maść czarownic gładko po mej miotle spływa,

jeszcze chwila a magia się tutaj zadzieje.


Czekaj diabliku! Czerwoną suknię wdzieję!

Już za moment w oczach błyśnie mi atropina,

radośnie mi się miotła w rękach już wygina,

ruszajmy więc w podróż ponad lasy i knieje!


Na górę Brocken, gdzie sabat nieujarzmiony!

Ucieknijmy mężowi, ojcu, cierpieniu,

a ciała ucieszmy miłością i tańcami.


To co nas boli spalmy w ogniska płomieniu,

choćby już jutro dopadł ksiądz nieubłagany

i bez sądu ciała oddał całopaleniu.


#tworczoscwlasna #zafirewallem

dc74dbce-235e-4cf6-b970-fef7f19e5b1b

Komentarze (14)

@KatieWee 


Kurde! To jak mi badali oczy w podstawówce, to mnie magicznym dekoktem potraktowali! Ta pielęgniarka miała w sobie coś z wiedźmy, od razu to wiedziałem!

@George_Stark ale szeptucha to co innego niż wiedźma. Wiedźma to ta co wie, szeptucha zaszeptuje uroki. Wiedźma może być szeptuchą, ale szeptucha nie musi być wiedźmą.

@KatieWee Wiesz, jak kończyłem politechniki i mnie łatwiej jednak z tym, że każdy kwadrat jest prostokątem, ale nie każdy prostokąt jest kwadratem.

Zaloguj się aby komentować