Dzień dobry

Dziś za #sotd robi taki o to cudaczek od Christiana.

Całkiem fajny solidny zapach ten Eau Sauvage Parfum 2017, może nie są to jakieś wyżyny ale solidna męska pozycja.

A #conaklaciewariacie dzisiaj u towarzystwa hejtowego?

Pozdrawiam i już tradycyjnie smacznej kawusi życzę.

#perfumy

f31a0c94-1e56-4964-a862-86e8da12feb2

Komentarze (29)

@Cris80 Siema, dzięki uprzejmości pana @Qtafonix dzisiaj testuję TRNP AMA. Na temat jakości nie ma co dyskutować, zaś sam zapach bardzo mi się kojarzy z twórczością Prina (imo podobieństwo np. do Mriga). Przyjemnie się nosi!

@Cris80 ostatnio mniej mam czasu pisać co tam u mnie na klacie ląduje

dzisiaj Zara Vibrant Leather & Tobacco, fajny zapach w klimacie laytonowych

@Cris80 aa yellow Kinam, nie będę oryginalny i jedyne co mogę powiedzieć to że typowy produkt Taha'y. Początek to wędzonka, ktoś by mógł powiedzieć dymek tlącego się drewienka bezpośrednio na węgielku. Dalej to ciągle typowy dla agar aura czysty i specyficzny styl oudu. Jest delikatnie słodko i przyprawowe. I faktycznie może to pachniec w pewnym sensie jak płatki śniadaniowe

@pomidorowazupa bardzo dziwny zapach, nie rozumiałem go, choć fakt, że czuć było charakterystyczny tropikalny / dżunglowy vibe Tahy

Poki co na szybko moje wrazenia sa takie, ze oba zapachy niestety wybrzmiewaja wrecz chemicznie.

Symphony ma vibe aventusa, z czerwona pomarancza, ale ogolny odbior jest raczej taki, jakby to byl arabski klon Creeda.

Lovers startuje syntetycznym proszkiem do prania, pozniej przechodzi w klimat Versace Dreamer.

Z LV dalej top u mnie zostaja Sur La Route, Pacific Chill, Afternoon Swim, Imagination, On the Beach.

@Qtafonix o, akurat testowałem wczoraj w wąchalni bardziej niszowy niż myślałem, w bazie jest podobnym starym capem co np. Lubin Sarmate którego poznałem parę dni wcześniej.

Rano wleciał Gany, ale kilka słów o wczorajszej aplikacji Orto Parisi Risvelium (aka Spocony Działkowiec).


Nowość Gualtieriego rozpoczyna się zielonym grejpfrutem. Otwarcie przypominające soczystością Enclade. Jest miło.

Po 40 minutach przechodzi w dość przykrą dla mnie fazę mocno kwaśnej skóry. Lubię skórę, ale z podbiciem kwiatowym, czy przyprawowym. W Risvelium skóra jest bardzo cierpka, rabarbarowa. Ta nieprzyjemna faza przypomina mi bardzo Nudiflorum, który był dla mnie kompletnym koszmarkiem.

Baza się wysładza i wychodzi gryzące piżmo, które bardzo przypomina drydown Bergamask. Znów jest dobrze.

Parametry dojebane, kolejny potwór z domu Orto. Mimo dwóch pryszniców ciągle mocno daje.

Chociaż jestem fanbojem marki, to tym razem nie zdecyduję na większą ilość.

@saradonin_redux miesiac to jest malo, mam czapke zimowa ktora pachnie (przyjemnie, kadzidlanie) Cuoium, zapach przeszedł w kieszeni z blotera, czuc go nadal a testowalem w styczniu

@Cris80 Pierwszy global Marka Buxtona Emotional Drop, nie jest to idealnie pode mnie skrojony zapach. Zbyt kwaśno-aromatyczny, przydałoby się chociaż więcej drewna.

@saradonin_redux wzorcem z Sevres kiszonego ogórasa był dla mnie Bois, a Emotional Drop to bardziej owocowy kwas, ale po tym co napisałeś sam już nie wiem xD

@Cris80 Areej Le Dore Paradise Soil, świetnie mi się dziś nosił i chyba zyskał w rankingu tej kolekcji pozycję przed Creme de la Creme

@dziadekmarian Cuirtis i Royal Barn dla mnie bezapelacyjnie najlepsze, ostatnie miejsce na podium chyba jednak właśnie PS…

Natomiast Forbidden Flower to totalnie nie moja bajka

Zaloguj się aby komentować