Dwa miesiące po otwarciu trzeba ją remontować. "Czekamy na plan naprawczy"

Na nowym odcinku Obwodnicy Metropolii Trójmiejskiej między Żukowem a węzłem Gdańsk Południe pojawiły się wybrzuszenia i pofałdowania nawierzchni. W dwóch miejscach wprowadzono awaryjne zamknięcia pasów. "Czekamy na plan naprawczy i ustalenie, dlaczego doszło do tych uszkodzeń. My oczywiście też przeprowadzimy badania w swoim zakresie" - mówi RMF FM Mateusz Brożyna z gdańskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.


Pojawiły się małe wybrzuszenia i pofałdowania nawierzchni. Oczywiście zabezpieczyliśmy te miejsca przed tym, żeby po prostu te uszkodzenia się nie pogłębiały - wyjaśnia Mateusz Brożyna. Jak mówi, inspekcja mostowców oraz sygnały od kierowców pozwoliły szybko zidentyfikować problem.

Uszkodzenia pojawiły się w dwóch miejscach: przed dojazdem do węzła Żukowo na prawym pasie w kierunku Gdyni oraz przy dylatacjach na estakadzie przez rzekę Radunię w pobliżu MOP Widlino, gdzie uszkodzeniu uległ lewy pas również w kierunku Gdyni.


W obu lokalizacjach konieczne było awaryjne zamknięcie pasów na długości około 200 metrów, aby zabezpieczyć je przed dalszym niszczeniem. [...]


#wiadomoscipolska #pomorskie #trojmiasto #polskiedrogi #budownictwodrogowe #gddkia #rmf24

Rmf24

Komentarze (17)

@30ohm Zasłonią się jakimiś zapiskami, że wykonane wg planu z przetargu i będzie bujanie się. Na S5 też były wybrzuszenia zaraz po otwarciu i tylko część naprawili

@30ohm @klawo Czeska D1 do Ostrawy, przez lata miała niemiłosiernie nierówną nawierzchnię, że miskę olejową można było zgubić, bo chwilę po wybudowaniu, jezdnia dosiadła w kilku miejscach. Państwo czeskie mówiło, że wykonawca źle zrobił, wykonawca mówił, że to przez brak informacji nt. gruntu czy coś takiego. Przez lata się sądzili (co najmniej 10, ale zapewne dłużej), a przez ten czas nie można było zrobić drogi.

Nie tylko u nas jest karton xD

@Jarem A1 przed Żorami też tak ma, a jeszcze gorzej jest w kierunku Pyrzowic. W tamtej okolicy przynajmniej można mówić, że ziemia jest zryta szkodami górniczymi, co pogłębiło problemy wynikające z lewizny przy budowie. Pod Gdańskiem z tego co wiem kopalń nie ma. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@utede Tylko chyba faktycznie wykonawca robi wg projektu i założeń technologicznych. Jeśli projekt był zrąbany, bo np. firma projektowa olała badania geologiczne lub zrobiła je po łebku to czemu wykonawca ma to naprawiać za swoje? Oczywiście nie bronię wykonawcy tylko stwierdzam, że to chyba nie jest jednoznacznie jego wina.

@JarosG być może. Ale żyjemy w czasach że takie rzeczy powinno się przewidzieć więc gwarant powinien też być znany z góry. Pojebane :D tym bardziej że my za to płacimy

@30ohm Coś podobnego już miało miejsce w Polsce i wtedy chodziło o niewystarczające zagęszczenie gruntu. To spowodowało, że jadące/hamujące tiry "przeciągają" całą ziemię razem z nawierzchnią i przesuwają (trochę jak długi dywan). To ostatecznie kończy się falowaniami i nierównościami. Niestety jedynym planem naprawczym jest.... zerwanie całości, zagęszczenie gruntu i ponowne wylanie odcinka.

Zaloguj się aby komentować