Drogie koleżanki, drodzy koledzy. Rok temu zamieściłem tutaj ten wpis https://www.hejto.pl/wpis/drogie-kolezanki-drodzy-koledzy-prawie-sie-tu-nie-udzielam-czasem-skomentuje-cos Otrzymałem wtedy dużo ciepła i dobrych słów od grupy ludzi, których w ogóle nie znam. Dało mi to pozytywnego kopa i świadomość, że na świecie są dobrzy ludzie, mimo wszystko.

Minął kolejny rok z Wami, bo chociaż nie udzielam się tu zbyt często, to jestem tu z Wami codziennie. Dziękuję Wam, że tworzymy tu razem tak pozytywną społeczność, z Wami ten chory świat jest lepszy :)

Chciałbym napisać, że ten rok był super, no ale nie był. Wczoraj dowiedzieliśmy się, że moja żona ma tętniaka. Niby póki co nie powinniśmy się martwić, ale taka informacja to jak strzał w mordę i gdzieś z tyłu głowy będzie obecna każdego dnia. Było też kilka jej pobytów w szpitalu na przełomie całego roku. Niedawno u starszego syna zdiagnozowano autyzm, co trochę przyniosło ulgę, bo wyjaśniło nam to wiele sytuacji, ale nadal jest to ogromne wyzwanie dla nas, jako rodziców i dla niego, jako człowieka, który będzie musiał radzić sobie jakoś w życiu. Było też dużo mniejszych i większych zmartwień, ale u każdego przecież takie się znajdują.

Ale żeby nie narzekać, to są też plusy. Kupiliśmy działkę budowlaną i w przyszłym roku zaczynamy budować nowy dom. W styczniu zacząłem nową pracę, z której jestem bardzo zadowolony i pozwoliła mi się odbić zarówno od finansowego, jak i psychicznego dna. Pod tym względem jest super, wszystkie zmartwienia w tym temacie zniknęły. Wróciłem też po trzyletniej przerwie do wędrówek górskich, które kocham i dają mi chwilę na oddech i przemyślenie sobie wszystkich rozterek na spokojnie.

Życzę sobie, aby przyszły rok nie przyniósł żadnych negatywnych niespodzianek, niech będzie spokojny. A Wam wszystkiego co najlepsze w 2026 roku i obyśmy za rok znowu się tutaj spotkali. A kto wie, może spotkamy się kiedyś w rzeczywistości? :)

Cieszę się, że jesteście. Szampańskiej zabawy!

#sylwester #sylwesterzhejto

Komentarze (9)

na_marginesie

P.S. Nie umiem ładnie zamieszczać linków, możecie poprawić, żeby było elegancko. Dziękuję!

pierdonauta_kosmolony

@na_marginesie Hej, znam co najmniej dwie osoby które sobie "zoperowały" tętniaka, jakieś stenty czy coś. Rekonwalescencja trwała około miesiąc. Jeśli u Twojej żony jest możliwość leczenia to można by nawet to z czasem obrócić w pozytyw.

na_marginesie

@pierdonauta_kosmolony póki co mamy czekać aż to dziadostwo urośnie do jakiegoś operacyjnego rozmiaru, mam tylko nadzieję, że nic złego w międzyczasie się nie wydarzy

pierdonauta_kosmolony

@na_marginesie Trzymam kciuki. Sąsiad ze wsi miał, nie wiedział, nie ma sąsiada. Jedyne co daje niewiedza to spokój ducha. Stres i niepewność związane z chorowaniem to autentyczne cierpienie, a jakiekolwiek leczenie w Polsce dodatkowo wiąże się z upokorzeniem, ale można wygrać życie.

razALgul

@na_marginesie Zdrowia kolego...

bojowonastawionaowca

@na_marginesie zdróweczka dla żony i oby przyszły rok był spokojny, uściski!

AndrzejZupa

Niech się spełni wszystko co dobre!💪

bori

@na_marginesie Powtórzę tutaj mój komentarz z zeszłego roku:


Zarzucę tutaj banałem, ale głowa do góry! Mam szczerą nadzieję że Twój kolejny rok będzie o wiele lepszy. Pamiętaj żeby nie martwić się na zapas - większość rzeczy i tak się nie wydarzy, a części i tak nie przewidzisz.


Życzę dużo zdrowia, mało zmartwień i sukcesów, bo budowa domu to ogromne wyzwanie, nie tylko finansowe. Jakbyś potrzebował rady to uderzaj śmiało!

na_marginesie

@bori dzięki, będę pamiętał do kogo się zwrócić :)

Zaloguj się aby komentować