Dobry wieczór! Pozwólcie na mały offtop na tagu #ciekawostinwestycyjne . Ze względu na to, że pękła już pierwsza dycha obserwujących, postanowiłem zorganizować dla Was małe #rozdajo .


Nagrodą w rozdajo jest książka "Finansowa Forteca" autorstwa Marcina Iwucia – pozycja, która moim zdaniem jest najlepsza dla początkującego inwestora na polskim rynku.


Aby wziąć udział, wystarczy, że zapiorunujesz ten wpis do jutra (25.05), a ja wśród piorunujących wylosuję jedną z osób, która otrzyma książkę. Pamiętaj, że będę potrzebował Twoich danych do wysyłki...


Dodatkowo doceniłbym, gdybyście zaobserwowali tag, ale nie jest to warunkiem uczestnictwa w rozdajo. Przede wszystkim zależy mi na tym, aby tag #ciekawostinwestycyjne był miejscem spotkań osób zainteresowanych inwestowaniem oraz historią giełd i handlu, więc nic na siłe


Powodzenia!

adeaae72-dce7-4af5-b91d-4513a97a666a

Komentarze (17)

Mam już książkę i szczerze polecam. Jeśli padnie na mnie to książkę przekażę osobie, co do której wiem, że dobrze ja spożytkuje

Czytałem już kilka pozycji gdzie oprócz oczywistych oczywistości, które powinno się wpajać ludziom w podstawówce nie ma nic istotnego. Większość z tych książek można podsumować w dwóch zdaniach. Naucz się zarządzać finansami. Oszczędzaj część wolnych środków, a drugą część wolnych środków inwestuj.


Pytanie do was wszystkich, może ktoś coś podpowie. W co inwestować będąc biednym (o tym jakoś wszystkie książki milczą), żeby bezpiecznie i szybko pomnożyć kapitał uwzględniając wszystkie ważne czynniki jak np. inflacja, dewaluacja pieniądza, zawirowania na rynkach itp.? Ja zastanawiam się od dłuższego czasu i w zasadzie nie widzę nic poza hazardem na giełdzie amerykańskiej lub kryptowalutach. Pamiętajcie o założeniu, że człowiek jest biedny i nie ma nawet 50 tysięcy, a co dopiero pół miliona na kupno mieszkania czy ziemi. Załóżmy, że człowiek taki jest w stanie odłożyć 200 zł netto miesięcznie i chce przejść na emeryturę w wieku 40 lat.

@BoTak nie da się szybko, a przy tym bezpiecznie pomnożyć kapitału. Żeby zacząć inwestować, najpierw trzeba mieć za co, tj. zarabiać wystarczająco dużo żeby zaspokajać bieżące wydatki + być w stanie odłożyć na poduszke finansową. Na etapie gdy ktoś żyje od wypłaty do wypłaty (lub nawet żyje pod kreską) trzeba się skupić na zwiększeniu wpływów z pracy lub zmniejszeniu standardu życia (kiedy zarabiamy dużo a i tak żyjemy od 10 do 10).

@CiekaowstkInwestycyjne No właśnie o to chodzi. Łatwo pomnażać pieniądze mając pieniądze lub informacje zastrzeżone, czego większość ludzi nie posiada. Innymi słowy, zwykły człowiek nie ma w co inwestować. Smuty ten świat.

@BoTak w siebie. Na początku najlepiej zainwestować w siebie. Poszerzyć wachlarz swoich umiejetności (wiedzy) i nawiązać sieć znajomości, która pociągnie nas ku lepszym zarobkom. W dobie internetu, sporo z tych rzeczy możesz osiągnąć za darmo (po cenie komputera i internetu). Powodzenia

Zaloguj się aby komentować