Dobija godzina 10 i nikt się ze mną nie psikał?


U mnie zagościły maślane herbatniki: Beaufort Lignum Vitae


A co u Was?


#perfumy #sotd #conaklaciewariacie

e51303a0-2797-4f1e-8097-57df47f6350f

Komentarze (29)

@kris1111 u mnie Eros edp, wiosną pachnie dla mnie świeżo, ziołowo i trochę słodko, w lato czułem tylko ulepa, jesienią za to chyba pasuje mi wieczorem na wyjscie. Edt bardzo oskarkowe ale EDP mi się bardzo podoba

@fryco W tubie ma pastę, jak to mowił z różnych składników a zapach jest w typie rosy-amber. W komentarzach stwierdził ze to jego osobista kolekcja, więc nie jest na sprzedaż.

@Grzesinek widziałem, że podobne pasty oferuje część marek arabskich, mają luźniejszą konsystencję od zwykłych solid perfume.

Najłatwiej będzie jak skopiuje swoje przemyślenia z discorda:

Beaufort Lignum Vitae - jestem po piątym globalu i dopiero pierwszy raz doświadczyłem dalszego rozwoju zapachu, który najwyraźniej potrzebował więcej ciepła. Wyjątkowo dla Beauforta nie jest to przypalony smród prochu, krwi i gorzały, bo przez pierwszych kilka godzin dominuje mieszanka całkowicie zjadliwa, a dokładniej to ciastkowa (czustka ded) złożona z dwóch rodzajów ciastek: maślanych petit buerre i cytrynowych markizów. Tło stanowią klimaty plażowe, czyli syntetyczny akcent mineralny mocno słony, trochę piasku i jakieśtam bliżej nieokreślone drewienko. I zwykle na tym się kończyło, bo zapach znikał lub stawał się ledwo wyczuwalny. Dziś natomiast przy cieplejszej pogodzie drydown się wzbogacił o element fużerowo-mszany i piżmo z lekkim zwierzem futrzastym choć nieobsikanym. Dziwne połączenie, ale przyjemne.

Zaloguj się aby komentować