Dobija godzina 10 i nikt się ze mną nie psikał?
U mnie zagościły maślane herbatniki: Beaufort Lignum Vitae
A co u Was?
#perfumy #sotd #conaklaciewariacie

Dobija godzina 10 i nikt się ze mną nie psikał?
U mnie zagościły maślane herbatniki: Beaufort Lignum Vitae
A co u Was?
#perfumy #sotd #conaklaciewariacie

@kris1111 u mnie Eros edp, wiosną pachnie dla mnie świeżo, ziołowo i trochę słodko, w lato czułem tylko ulepa, jesienią za to chyba pasuje mi wieczorem na wyjscie. Edt bardzo oskarkowe ale EDP mi się bardzo podoba
@saradonin nie miałem ochoty na nic nadzwyczajnego, ot zwykły, prosty zapach. AdP Bergamotto di Calabria
@dziadekmarian coś pomiędzy Roja Enigma a Franck Boclet Tabacco, ale znacznie od nich przyjemniejszy
@saradonin Stare perfumisko
Amouage Journey. Jakoś jesienią bardziej mi podchodził. Ale to dobrze, nie będzie kusić
@saradonin Jak zobaczyłem słońce za oknem to od razu sięgnąłem po Limitless shopping via della spiga
@kris1111 Wiesz może co on ma w tej tubie?
@saradonin Olibanum. - Sacra, https://www.fragrantica.pl/perfumy/Olibanum/Sacra-74701.html
@fryco W tubie ma pastę, jak to mowił z różnych składników a zapach jest w typie rosy-amber. W komentarzach stwierdził ze to jego osobista kolekcja, więc nie jest na sprzedaż.
@Grzesinek widziałem, że podobne pasty oferuje część marek arabskich, mają luźniejszą konsystencję od zwykłych solid perfume.
Najłatwiej będzie jak skopiuje swoje przemyślenia z discorda:
Beaufort Lignum Vitae - jestem po piątym globalu i dopiero pierwszy raz doświadczyłem dalszego rozwoju zapachu, który najwyraźniej potrzebował więcej ciepła. Wyjątkowo dla Beauforta nie jest to przypalony smród prochu, krwi i gorzały, bo przez pierwszych kilka godzin dominuje mieszanka całkowicie zjadliwa, a dokładniej to ciastkowa (czustka ded) złożona z dwóch rodzajów ciastek: maślanych petit buerre i cytrynowych markizów. Tło stanowią klimaty plażowe, czyli syntetyczny akcent mineralny mocno słony, trochę piasku i jakieśtam bliżej nieokreślone drewienko. I zwykle na tym się kończyło, bo zapach znikał lub stawał się ledwo wyczuwalny. Dziś natomiast przy cieplejszej pogodzie drydown się wzbogacił o element fużerowo-mszany i piżmo z lekkim zwierzem futrzastym choć nieobsikanym. Dziwne połączenie, ale przyjemne.
Zaloguj się aby komentować