Czy w polskim internecie jest w ogóle jakaś konkurencja dla naszych tagów książki i bookmeter? Na takim lubimyczytac to zostawiasz opinie i nic więcej, na profilach facebookowych i podobnych nie ma takiej swobody rozmowy. Ewentualnie jakieś może grupy na facebooku. No i pewnie jakieś fora tradycyjne dla boomerów.


Mam wrażenie, że tu tkwi jakiś potencjał, żeby przyciągać użytkowników zainteresowanych książkami i dyskusją o nich. Oczywiście najtrudniejsze pytanie jak do nich docierać.


Bo śmieszne obrazki, newsy, polityka to oczywiście fundament tego portalu, no ale to jest wszędzie. A mam wrażenie, że ta część książkowa czyni go trochę wyjątkowym, tym bardziej, że istnieje takie cudo jak strona ze statystykami bookmeter i takie cudo jak @Whoresbane 🥰


#ksiazki #hejto #gownowpis

Komentarze (10)

@JapyczStasiek myślę, że to się tyczy sporej liczby społeczności. Z piórami wiecznymi też nie ma w polskim internecie nic, a u nas ruch i to coraz większy.


Cała rzecz w tym, że szansa na dotarcie do odpowiednich ludzi jest znikoma, a przy próbach szerokopasmowej komunikacji złażą się tacy nieodpowiedni...


Pozostaje nam chyba tylko marketing szeptany, albo jakieś linkowanie

Kiedyś była Biblionetka, ale dawno już zmarła śmiercią naturalną.

A tak to pewnie jakieś szczątki dawnych forów typu grupa ESG (dyskusje o Jeżycjadzie) na gazeta forum.


No bo tak globalnie, to większość for przejęły FB i Reddit. Co do reddita, to na polskim subie niewiele się dzieje, a główny książkarski sub books jest zdominowany przez hamburgerów, którzy postują w kółko te same tematy typu "Co sądzicie o Wielkim Gatsbym" albo "Biblioteka w Lower Shithole, Alabama pozbywa się queerowych YA".

Zaloguj się aby komentować