Czy Trump kieruje się interesem narodowym?
W moim poprzednim wpisie zarzucono mi błędne zinterpretowanie działań Trumpa jako motywowanych interesem narodowym ameryki. Rozumiem czemu ten zarzut się pojawia więc chciałbym się do niego jakoś odnieść. Prawdą jest, że Trump wyraźnie sprzyja Izraelowi i nie jest wcale takie dziwne. Jako biznesmen przyjaźnił się z wieloma żydowskimi biznesmenami jak chociażby Epstein którego podejrzewa się o powiązania z Mossadem. Mentorem Trumpa był żydowski prawnik Roy Cohn którego także swego czasu oskarżano o prowadzenie elitarnego kręgu pedofilskiego i szantażowanie wysoko postawionych osób (o jego relacji z Trumpem nie tak dawno powstał nawet film). Jego zięciem jest ortodoksyjny żyd i biznesmen Jared Kushner który ma mieć powiązania z żydowską sektą Chabad-Lubawicz. Jego córka przeszła na judaizm. Jednym z jego największym darczyńców była najbogatsza osoba w Izraelu czyli Miriam Adelson. Mógłbym tak jeszcze długo wymieniać, ale sam Binjamin Netanjahu wydaje się być postrzegany przez Trumpa jako przyjaciel.
Co do kwestii bycia marionetką Putina to tutaj jest to dla mnie duża niewiadoma. Często zmienia on zdanie względem Ukrainy i rosji. Myślę, że darzy go faktyczną sympatią, ale niekoniecznie jest mu całkowicie posłuszny. Pomijając jednak te aspekty to trzeba pamiętać, że Trump jest osobą bardzo narcystyczną. Chce dostać nagrodę nobla i chciałby także zostać zapamiętany jako wielki prezydent. W tym sensie zależy mu moim zdaniem autentycznie na dobru kraju by mógł być chwalony przez swoich zwolenników. Dlatego moim zdaniem Trump w pewnym sensie faktycznie chce dokonać czegoś wielkiego dla ameryki by zapisać się w historii. Niestety jego potencjalna demencja, podatność na manipulacje i brak zdolności do planowania długoterminowego i brak zdecydowania w podejmowaniu działania skutecznie mu uniemożliwiają prowadzenie rozsądnej polityki która faktycznie pomogłaby mu zostać wspaniałym liderem.
#polityka #neuropa #4konserwy #usa #trump #przemyslenia
