Czy to normalne, że w restauracji kucharz zbiera dym z podpalonej zapałki pod kieliszkiem aby zrobić pokaz podczas podawania dania? Zjadłem kiedyś tatara o zapachu siarkowego dymu i zastanawiam się, czy tak faktycznie można robić?


#pytanie #kuchnia

Szuuz_Ekleer userbar

Komentarze (6)

Kiedyś we Wrocławiu w Sakanie był sushimaster, który w ten sposób przyrządzał łososia. Tylko nie podpalał jak debil zapałki, tylko palnikiem wysuszone wióry z beczki po burbonie czy tam innym trunku. Łosoś chwilę się wędził na zimno w tym dymie (pod szklana kopułą ofkorz) Slodkijezu.mp3 jakie to było dobre.

@cododiaska @Cybulion @koszotorobur To co piszecie robi już dużo sensu, choć wciąż pamiętam bardzo charakterystyczny, mocno nieprzyjemny zapach, a niekoniecznie dym z drewna. Jakbym odpalił zapałkę i zaciągnął się tym pierwszym dymem, to 1:1. xD Reszta podanych nam pozycji też była wyjątkowo słaba, jakby bardzo silili się na niekonwencjonalność, choć nie próbowali wcześniej swoich własnych dań, więc obstawiałbym pójście na łatwiznę...


Dziękuję za odpowiedzi.

Zaloguj się aby komentować