Czy polazłam na otwarcie Lego store żeby sobie bałwanka dostać w polybagu? Być może.

Czy polazłam na otwarcie Lego store żeby sobie bałwanka dostać w polybagu? Być może.

@Jop ja od dwóch lat coś zacząłem kolekcjonować. I to co się z nimi dzieje zależy w dużej części od tego co to za model.
Mam ISS który stoi u mnie na biurku. Mam gwiezdnego niszczyciela którego mam jeszcze 2 elementy do złożenia i który czeka na swoje elitarne miejsce na widoku gdzie będzie zbierał kurz i poprawiał mi humor (a na kurz się sposoby znajdą).
Żona dostała ode mnie orchidee z LEGO, stoi od momentu złożenia zawsze na stole w salonie.
Mniejsze modele statków mam na biurku i parapecie, czasem podczas różnorakich teamsów sobie je biorę w łapki i się nimi bawię, bo ile można słuchać ludzkiego pierdolenia.
No i mniejsze modele + klocki luzem syn szwagra zazwyczaj przejmuje jak nas ze szwagrem wizytuje
@Jop Nie jestem @Skinnerbox ale wypowiem się jako fan lego. Możesz:
wystawić je na półce i podziwiać,
takim modelom można dodać oświetlenie co dodaje uroku,
znaleźć alternatywne instrukcje dla danego modelu tworzone przez społeczność i przebudować (np. rebrickable.com), są też zestawy creator 3w1 gdzie od razu masz dodatkowe instrukcje,
rozłożyć na części i budować swoje rzeczy, jest spore grono ludzi tworzących tak zwane MOC (my own creation),
bawić się w fotografię minifigurek,
tworzyć filmy poklatkowe,
W torbie autorki znajduja się zestawy z tak zwanej zimowej wioski które można tematycznie ustawiać obok siebie.
Ogólnie LEGO lubi robić całe kolekcje zestawów. Są np. modulary, czyli takie zestawy za 1000 zł, wydawane raz do roku, można z nich budować wielkie miasto. Są kolekcje pocztówek, dioram z SW, no cała masa.
Możliwości jest wiele, robisz generalnie to co Ci sprawia radość.
@Jop różnie, ja układam i na półkę/wystawkę. Na niej zwykle jest kilka zestawów więc te ustępują miejsca nowej wystawie po czym trafiają do odpowiedniego pudełka.
Z luźnych klocków i gotowych zestawów próbuję robić scenki z marnym skutkiem
A czasami bawię się nimi sam (zwłaszcza jak model zdalnie sterowany) albo z dziećmi i nie mam z tym problemu
Naprawdę to musi być coś wspaniałego ta ekscytacja na temat lego , mój kolega z pracy raz na miesiąc kupuje lego za grube tysiące. Fajnie to wygląda bo sa to duże jeżdżące modele, ale ja szczerze mówiąc nie wiem czemu ale nie kumam tego czegoś co skłania go do takich wydatków. Pozdrawiam wszystkich pozytywnie zakręconych Legowiczów. Najważniejsze mieć fajne hobby tego się trzymajcie , życzę wam dużych promocji na Święta.
Zaloguj się aby komentować