Czy jeśli wietnamczyk przyrządziłby dobrze psine albo kocine to jedlibyście? Ja bym nie miał skrupułów i bym zjadł azora w sosie pikantnym albo pimpka w sosie słodko-kwaśnym z grzybami mun.


Swoją drogą, w swoim życiu wielokrotnie stołowałem sie u azjatów więc na pewno zdarzyło mi sie psa ojebać xD


#chiny #jedzenie #pytanie #smiesznypiesek #koty

feac6263-4c83-4703-85be-049aa2adcf98

Komentarze (39)

@Pimenista2 w sumie... Jakby był dobrze zrobiony to czemu nie. Tylko chciałabym od razu wiedzieć co mam na talerzu

@JesteDiplodokie nie mam skrupułów wobec królika, to czemu miałabym mieć wobec innego mięska? Aby smaczne było xD

@Krokiruks @JesteDiplodokie a wiecie że kurczaki stare też są twarde i nie da się ich dogotować? Ponoć te takie małe szybkie kuraki są też twarde i nie nadają się na cele mięsne.

@Pimenista2 tak zjem chyba wszystko to co jedza tubylcy danego kraju. Jak narazie to odmowilem grilowanych pajakow na patyku, bo ewidetnie bylo to robione tylko dla turystow.

Wychodzi, że #niepopularnaopinia , ale w naszej kulturze psy czy koty uważa się za przyjaciół człowieka i nie zjada się ich, także jakbym miał prosty wybór jeść albo nie jeść, to bym nie zjadł.


I fajnie, że w innych kulturach je się często wszystko, co nie zdąży uciec, ale idąc w tym kierunku to dałoby się znaleźć pewnie jakieś zapomniane plemiona, żyjące na jakichś równie zapomnianych wyspach, gdzie jedzą ludzi i uważają to za coś normalnego.

@rakokuc z pewnego powodu kuchni chińskiej, wietnamskiej i koreańskiej smacznie przyrządzić można wszystko. Tym powodem był głód.

@rakokuc to jak najbardziej słuszny i zrozumiały powód, by nauczyć się, jak dobrze przyrządzić... Prawie wszystko. Żeby nie było nieporozumień, sam te kuchnie bardzo lubię. Natomiast zwierzęta uznawane za towarzyszy człowieka są u mnie w menu pod pozycją "wielko głód / koniec świata'. A konina jako zwykle jedzenie.

@Zlasu zgadzam się, że to jest sensowne, tzn. uczysz się przyrządzać dobrze takie rzeczy, do jakich masz dostęp.


Natomiast nie widzę powodu dla którego miałbym specjalnie próbować psa/kota, bo akurat znalazłem się w kraju, gdzie jest to na porządku dziennym i nie grozi mi potem ostracyzm, a może nawet lokalsi będą mnie lubić za docenienie ich kuchni.

@Zlasu kwestia osobistych granic. Na pewno są też ludzie, którzy z ciekawości spróbowaliby raz ludzkiego mięsa, gdyby mieli pewność, że nic im za to nie grozi.

@Pimenista2 w Wólce Kosowskiej często jadlem w takiej knajpie gdzie sami azjaci - potem była afera, że znaleźli tam psinę i kocinę xD


Kota to bym zjadł, ale psa świadomie raczej nie

Zaloguj się aby komentować