Czesi zamykają ostatnią kopalnię węgla kamiennego. "Nie będziemy dopłacać”

Najpóźniej za rok Czesi zakończą wydobywanie węgla kamiennego w swojej ostatniej kopalni tego surowca. Choć zakład wciąż jest rentowny, to zarówno rząd jak i właściciel stoją na stanowisku, że produkcję należy zakończyć już teraz, gdy nie trzeba do interesu dokładać.


Co ciekawe, decyzja Czechów ws. węgla nie wynika z nierentowności wydobycia - sektor wciąż jest wydajny ekonomicznie. Spółka OKD zamknęła ubiegły rok z zyskiem w wysokości 1 mld koron (czyli prawie 180 mln zł). Powody leżą gdzie indziej - Czesi zdają sobie sprawę, że wkrótce wyniki kopalń mogą się istotnie pogorszyć, więc wolą przeprowadzić proces wygaszania wydobycia jeszcze w momencie, gdy nie wymaga on utrzymywania zakładów siłami państwa. Długoletni pracownik spółki energetycznej ČEZ z którym autor rozmawiał podczas pobytu w Pradze w 2024 r., powiedział, że gdyby kopalnie były nierentowne, to nikt by ich siłą nie trzymał przy życiu. „Nie będziemy go górnictwa dopłacać” - stwierdził.


Ta polityka jest diametralnie odmienna od polskiej - sektor węglowy nad Wisłą już teraz wymaga bowiem wsparcia publicznego w wysokości 1 mln zł na godzinę, a data jego wygaszenia jest niejasna


#wiadomosciswiat #czechy #kopalnie

Energetyka24

Komentarze (11)

@zuchtomek będą u nas jak ryle standardowo wylezą strajkować, że wungiel musi być głównym źródłem energii i musi być wydobywany bo jest najtańszy, a tak w ogóle to tyle harujemy DEJ PINIONDZ

@sranko_csv wyjdź z bańki i pogadaj z dowolnym polaczkiem pod sklepem czy nawet z sąsiadem dwa domy dalej, to będziesz wiedział, gdzie jest problem.

@kitty95 Od lat już wszystkiego najgorszego górnikom życzę. Oczywiście mam ich na myśli jako grupę zawodową, ludziom nic drastycznego nie życzę. Okropna grupa żerująca na całym społeczeństwie. Wręcz je terroryzująca. Zamiast się przebranżawiać, szukać innych opcji to tylko wolą pasożytniczo żerować na państwie polskim.

Węgiel możemy kupować nawet z Australii i stworzyć magazyny strategiczne jeśli takowa potrzeba jest.

@xsomx w gospodarce centralnie nieplanowanej jest dużo takich grup.


Ja też mam wrażenie, że to są tradycje z PRL, gdzie władza ostatecznie bała się konfrontować "na ostro", gdyż groziło to utratą poparcia, a często i stołków.


Dziś mamy podobnie, zbyt dużo ludzi się pasie na wunglu, w tym polityków, żeby tak latwo z tego rezygnować. A jest to perpetuum mobile - zawsze kasy brakuje, więc zawsze trzeba dopłacać. Czy się leży, czy się stoi... A że ekonomicznie się nie spina? Kto by się przejmował. Jak coś, to da się kolejny niski podateczek

Zaloguj się aby komentować