Cześć. W weekend chcę obskoczyć Wrocław-Milicz. Do Trzebnicy trasę znam i poza fragmentami wiem że jest nawet znośna ścieżka. A co z odcinkiem od Trzebnicy? Jechać bezpośrednio ścieżką-ulicą, szlakiem wąskotorówki czy wskoczyć na Bursztynowy EV9? Ta ulica idąca lasem do Milicza jest bezpieczna rowerem? Auta lubią tam pędzić. Jadę gravelem, ale nie chcę się katować przez krzaki i kaniony. Jadę w jedną stronę i powrót ciapciągiem. Jak najbardziej bezstresowo to przejechać? Będę wdzięczny za protipy.


#wroclaw #rowerowywroclaw #rowerowehejto

6db9c2d5-f0d1-4535-a555-b8fbd0424b0b

Komentarze (11)

@hejtamto kurde, on zazwyczaj mi wytycza fajne trasy, ale zdarzyło się, że mnie wprowadził w jakieś krzaki po pas parę razy

@hejtamto też bym się przejechał, i z chęcią poczytam praktyków. Tą uliczką do Milicza jechałem samochodem i mnie tam nie chciało się pędzić - zbyt ładne okolicznosci przyrody. Ale ja to po⁎⁎⁎⁎ny jezdem.

ja od siebie jechalem raz do wroclawia przez trzebnice

stara 5 do trzebnicy idzie przejechac bo jest pobocze i ok asfalt, ale pewnie sa lepsze alternatywy

trzebnica wroclaw juz spoko, jest miejscami czerwona kostka i sciezka ze spadkami na podjazdy do posesji, ale po za tym ok

Zaloguj się aby komentować