Cześć. W weekend chcę obskoczyć Wrocław-Milicz. Do Trzebnicy trasę znam i poza fragmentami wiem że jest nawet znośna ścieżka. A co z odcinkiem od Trzebnicy? Jechać bezpośrednio ścieżką-ulicą, szlakiem wąskotorówki czy wskoczyć na Bursztynowy EV9? Ta ulica idąca lasem do Milicza jest bezpieczna rowerem? Auta lubią tam pędzić. Jadę gravelem, ale nie chcę się katować przez krzaki i kaniony. Jadę w jedną stronę i powrót ciapciągiem. Jak najbardziej bezstresowo to przejechać? Będę wdzięczny za protipy.


#wroclaw #rowerowywroclaw #rowerowehejto

6db9c2d5-f0d1-4535-a555-b8fbd0424b0b

Komentarze (11)

@hejtamto też bym się przejechał, i z chęcią poczytam praktyków. Tą uliczką do Milicza jechałem samochodem i mnie tam nie chciało się pędzić - zbyt ładne okolicznosci przyrody. Ale ja to po⁎⁎⁎⁎ny jezdem.

@hejtamto śmigaj z Trzebnicy na Żmigród bocznymi drogami, od pałacu Hatzfeldów masz malowniczą ścieżkę do samego Milicza. DK15 jest niebezpieczna na rower.

@d.vil Komoot pokazuje 16km ulicą, głównie przed Miliczem. Stąd pomysł żeby z Trzebnicy pojechać szlakiem wąskotorówki. Ale to nadal 11km ulicą. Masz może gpx trasy o której mówisz?

ja od siebie jechalem raz do wroclawia przez trzebnice

stara 5 do trzebnicy idzie przejechac bo jest pobocze i ok asfalt, ale pewnie sa lepsze alternatywy

trzebnica wroclaw juz spoko, jest miejscami czerwona kostka i sciezka ze spadkami na podjazdy do posesji, ale po za tym ok

Zaloguj się aby komentować