Cześć i czołem tagu #perfumy Czym dzisiaj pachniecie? U mnie Areej Al Ameerat - Sapphire Royal Oud, zapach elegancki trwały i nadzwyczaj przyjemny, pomimo zadeklarowanego przez producenta na flaszce prostego składu (royal oud, musk) moim zdaniem dzieje się tu znacznie więcej.

Wyskakiwać proszę z #conaklaciewariacie ✌️

cd6e2988-9685-4d11-849e-aa87a52079d3

Komentarze (10)

@BND Hej!


Papillon - Bengale Rouge. Początek to Neuffer z różą i śladem Skittlesów na górze. Z czasem udaje mu się do pewnego stopnia upapillonić; jednak mocna, słodkawa Anetka wciąż pozostaje w tle. Ładny, bardziej może damski zapach. I znowu życzyłbym którejś z moich koleżanek, żeby sobie od czasu do czasu coś takiego psiknęła, ale na to potrzeba pewnie jeszcze paru lat. Całe szczęście, że nie muszę już wąchać ethyl maltolu w najbliższym otoczeniu; na spełnienie reszty pobożnych życzeń można poczekać Jedyny Papillon o takim kierunku. Porównują do Shalimara i coś w tym jest.

@BND Siema. Nilmalee od Pana Prina dzisiaj jest grany. Otwarcie jest przepiękne i nawet troszkę trwa ta zieloność i kwiatowosc. Później przechodzi w kminkowe klimaty opusa IV co czyni go wtórnym jak dla mnie bo Opusa uwielbiam.

@BND Henry Jacques No. 9 d'Igor - czyli Kouros w przyjemnym wydaniu - aldehydowo-kwiatowe mydełko, nuty ziołowe i miękka skórka, ale z ziemistą i odrobinę stęchłą paczulą zamiast cywety.

Zaloguj się aby komentować