Dyskusja użytkownika smierdakow
Czasem bywa tak, że krótka scena na sejmowym korytarzu urasta do rangi symbolu. Tak właśnie zdarzyło się w środę 14 czerwca, gdy wskutek oczywistego błędu kogoś ze świty PJK lub raczej marszałek Witek ta dwójka VIP-ów, podążająca na posiedzenie Klubu Parlamentarnego PiS utknęła pod jakimiś zamkniętymi drzwiami. Naraziło to PJK na widoczny na filmie dyskomfort kontaktu z dziennikarzami kreującymi "urojoną rzeczywistość". Na szczęście po dosłownie kilkudziesięciu sekundach sytuacja została opanowana. PJK podprowadzono pod właściwe drzwi, za za którymi mógł już powrócić do oswojonej, dobrze sobie znanej rzeczywistości, w której nie było już agresywnych dziennikarzy z antypolskich redakcji.
Od prof. Antoniego Dudka
#polityka
