Cykl

lub Przemoc rodzi przemoc

lub Rany


– Ale jesteś po⁎⁎⁎⁎ny!

– Weź ogarnij się, ty downie!

– Jesteś słaby, skończysz marnie!

– Jestem tobą załamany!


– Czuję się niewysłuchany.

– Cały świat się wali na mnie.

– Z sobą bywa mi fatalnie.

Rany.


Ktoś mnie skaleczył.

Przyglądam się cięciu.

Ranie.


Oddaję stukrotnie.

Wciąż mocniej i mocniej.

Ranię.


***


#zafirewallem

#nasonety

#poezja

#tworczoscwlasna


I sonet di proposta

Komentarze (10)

@splash545 Tylko się hamuję żeby przypadkiem nie wygrać. Dyskwalifikujesz takich z parciem na zwycięstwo, co to powyżej dwóch sonetów piszą, prawda?

@splash545 To zaraz chyba jeszcze jeden będzie. A później się zobaczy.


Albo na wszelki wypadek tyle ich popiszę, żeby Ci się nie chciało sumować.

Szef wykrzyczał tacie

(że moze stracić prace)

Tata nagadał mamusi

(że "wcale być z nim nie musi")

Mama się darła na Kasie

(że ma się wziąć za pracę )

Siostra sie na mnie skupiła

(wyzwała od sk⁎⁎⁎⁎syna)

Długo kopałem psa próbując sobie to wszystko poukładać

(głupie bydlę niczego się nie uczy, jak nie ciągnie to się włóczy)

Potem zjedliśmy kolację

(i było całkiem miło , przecież "nic takiego się nie wydarzyło", "każdy ma trochę racji")

I tylko głupi pies głupio się patrzył...

Zaloguj się aby komentować