#conaklaciewariacie

#perfumy


Czym tam dzisiaj Państwo pachniecie?


U mnie nowy nabytek w ciemno wleciał na testy, Jogi - Heer. Temat niby ograny - róża z oudem. Ale ze wszystkich do tej pory poznanych zapachów w tym klimacie, zawsze czegoś brakowało albo coś przeszkadzało. To nadal nie była ,,ta'' róża. Czuję jednak, że Jogi - Heer może to zmienić Co prawda niedawno psiknąłem ale póki co unosi się piękny, różany aromat. Nie jest przesłodzona, a jednocześnie pełna i kwiatowa. Cytrusowo - zielone niuanse nadają jej z kolei nieco zielonego, rześkiego charakteru, nie ujmując przy tym nic z tego nektarowego, upojnego zapachu kwiatów róży. W tle wyczuwalne DNA Jogiego, które znam i lubię. Zapowiada się bardzo dobrze

97dec17a-679d-4125-bd7a-03a526828b2d

Komentarze (53)

@saradonin_redux ostatnio po długiej przerwie użyłem go. Zdziwiło mnie, jak świeżym zapachem staje się po kilkunastu minutach. Nie pamiętałem go tak. Dodatkowo trzymał z pół dnia.

@saradonin_redux ostatnio testowałem, bo dostałem próbkę. Chyba nigdy w pełni nie przekonam się do takich kadzideł, dla mnie jeśli dym, to coś typu CDG Black, czyli mniej ambrowe rzeczy

@pedro_migo Niestety nie znam nowego wypustu, tzn kiedyś próbowałem na lotnisku ale nie pamiętam zupełnie jak to pachniało

@radjal Amouage Gold Crystal (odlewa starego, tego co wygląda jak rękojeść miecza, czy sztyletu) - moim zdaniem lepszy niż obecny ( chociaż muszę przyznać że chyba jakiś składnik się odrobinę skisnął). Pierwsze co mi w nim bardziej odpowiada to to że nie przywodzi na myśl kremu nowej tak jak obecne i najważniejsze to że ma aksamitna fakturę która skontrowana jest typową dla tego okresu skórką. Ogólnie wydaje mi się że jest to całkiem dużo naturalsów - wogole mi się wydaje że jest tu naturalny cywet, przywodzi mi niektóre aspekty mojego blendzik po kilku godzinach.

@radjal Testowo dzięki koledze Agar Aura Yellow Kinam.

Otwarcie mocno pikantne, pieprzne wręcz ostre ale pewnie tylko dla mnie bo jestem wyczulony na pieprz w nutach. Później się wysładza i robi zywiczno drzewny. Aromat świeżej tarcicy i żywicy drzew iglastych i wysuszonej ściółki iglaków. Przyjemniaczek. Cieszę się że poznałem dziki chiński Oud z Hainanu ale miłością nie zapalałem.

@Grzesinek Mi też Yellow Kinam akurat jakoś tak średnio podszedł. Dobre jest. oczywiście. Ale jakoś mnie nie porwał ten aromat.

@Grzesinek ja miałem mieszane odczucia, bo ogólniemi się podobał ale jednak 80pln za ml to na chwilę obecną dla mnie za dużo jak na pachnidło. Bardziej mi się podobał niż Khmer Kinam, chyba bym umieścił go w top 3 poznanych zapachów od Tahy

Salut Musc Ravageur od Maurice Roucel, ten zapach to czyste święta Bożego Narodzenia i seks...przynajmniej z punktu ,,czułości'' mojego nosa; obserwując, co się dzieje za oknem, zimno jak diabli, standard tego lato, jest to idealny kandydat na dzisiejsze #sotd


Bym zapomniał dodać, obecne batche, to lekka abstrakcja i żart w kierunku klientów i fanów, na szczęście posiadam pomarańczowy sok z 18 roku, który pachnie nieziemsko, uwodzicielsko...itd.

@radjal Hej!


Parfumo nie nadąża z kolejnymi produkcjami od Jogi Już dwa miałem, których nie posiadają w bazie...


U mnie DS & Durga - Bowmakers. Rzadko zdarza mi się opróżnić 10ml i chcieć więcej. Bez szału, jednak dobrze wychodzi naprzeciw zapotrzebowaniu nosa na zapach pracowni stolarskiej. Fajnie było mieć go pod ręką.

@dziadekmarian Zgadza się, Jogi tworzy w ilościach chyba podobnych jak Ensar Mam polubiony profil Jogiego na Instagramie to czasem mam wrażenie, że nie ma tygodnia, aby nie ogłaszali premiery nowego zapachu Z jednej strony czuję wewnętrzny zgrzyt, że to wygląda jak hurtowa produkcja. Z drugiej strony, za każdym razem jak coś wącham od nich, no to przeważnie wszystko w tych kompozycjach się zgadza i to są dobre rzeczy. Nie zawsze sam zapach podejdzie ale ogólnie nie ma się do czego przyczepić pod względem rzemiosła i użytych składników, to czuć. Ta dzisiejsza róża to chyba najlepsza róża jaką poznałem w perfumach. Trochę przeładowany jest ten Heer tą różą bo projektuje jak szalona przez 3 godziny od aplikacji i to jest aż nadto. Mogłoby być to bardziej zbalansowane. Niemniej jednak później wychodzi oud i można nieco odpocząć od szalonego początku Ale sam zapach róży tutaj jest obłędny.

@radjal No właśnie - efemeryczność to chyba stała część rzemiosła i pewna zaleta tych "domów" - nawet, jeśli czasami chciałoby się, żeby któryś z tych zapachów był dostępny zawsze.

@radjal Gisada ambasador męczy mnie już cały dzień na szczęście zaraz będę mógł go zmyć.

Ale to jest potwór parametrowy

@dziadekmarian jak najbardziej polecam. Parę zapachów już poznałem i ogólnie mógłbym powiedzieć, że to "perfumy twojego starego", takie kompozycje które kiedyś już gdzieś czułeś i przypominają stare dobre czasy, ale mimo wszystko dziada w nich nie czułem. Jakość jest naprawdę świetna i w takich pieniądzach coś na podobnym poziome można wymienić na palcach jednej ręki

@radjal bardzo zaciekawiłeś, tym bardziej że jak wiesz jestem od jakiegoś czasu na różnym tropie;)

A mi dziś dzień umiał EO Tigerwood Ha Tinh czyli przyprawowo-żywiczne-skórzane wcielenie oudu z “granatowymi” akcentami

Zaloguj się aby komentować