Co za beznadziejna noc...
#dziendobry
Co za beznadziejna noc...
#dziendobry
@cebulaZrosolu żona mówi, że najpierw najstarszy pół nocy jęczał, że "on się boi ale nie wie czego" a po 4 nad ranem jak już byłem to się najmłodszemu włączyło jakieś jebniecie
@AdelbertVonBimberstein mnie żona o 2:14 budziła, że już nie daje rady.
Przyszedłem, jakoś młodego utuliłem ale cały czas się wiercił i piszczał to nie mogłem usnąć. Koło 5 się obudził i do 8 już nie spał. Teraz spał 40 minut...
@cebulaZrosolu Też słabo. Poszedłem spać o 23, kilka razy się budziłem, a o 5 młody przyszedł że go brzuch boli
Zaloguj się aby komentować