jezeli lubisz płacić za ulude relacji z kobietą która tak naprawdę jest kurwa to twoja bajka ja tam nie oceniam jednak wiedząc ręki bym ci nie podał
@Sweet_acc_pr0sa Nie muszę na szczęście korzystać z tej gałęzi biznesu, ale chodzenie na kurwy jest uczciwsze niż większość relacji damsko-męskich jakie w życiu widziałem. Nie ma żadnych ukrytych zamiarów, żadnego udawania, żadnych manipulacji czy gierek. Po prostu dwie strony jasno deklarują co chcą, co oferują, i robią zwykłą wymianę kasy za usługę.
co nie zmienia faktu że szacunku do kurew i kurwiarzy nie mam
@Sweet_acc_pr0sa Też tak miałem, gdy byłem nasto/dwudziestolatkiem i w głowie tliły mi się jeszcze wtłoczone dogmaty katolickie i ułuda, że ludzie są z natury dobrzy. Wyrosłem z tego, trochę ludzi poznałem, i wydaje mi się, że im głośniej ktoś wzniosłe idee głosi, tym dalej jego czyny są od tych idei.
źle mnie rozumiesz, wszystko mi jedno czy go dobre czy złe, poprostu mam pewne swoje zasady i jest w nie wpisana niechęć do kurestwa wszelkiej maści, nienawidzę też skrajności i fanatyzmow
@Sweet_acc_pr0sa Te zasady to też trochę klasyfikowanie na dobro i zło. Nie nazywasz tego tak, ale rzeczy, które odrzucasz, chcąc nie chcąc uznajesz za gorsze od tych, które akceptujesz.
Oczywiście podświadomie zawsze będziemy dązyli do klasyfikowania rzeczy (bo tak nasz mózg jest "okablowany"), ale samemu, być może pod wpływem Nietschego, trochę odszedłem od pojęć "dobro"/"zło" i staram się redukować taką klasyfikacje jedynie do kategorii "szkodzi mi", "szkodzi innym", "obojętne", "pomaga mi", "pomaga innym".
Prostytucja (jeśli jest dobrowolna) wpada jedynie w kategorie "obojętne"/"pomaga innym" więc jak dla mnie, niech sobie egzystuje. O ile ktoś nie popełnia przy okazji prostytucji przewinień (przymuszanie innych do prostytucji, czy uczestnictwo w prostytucji będąc w związku monogamicznym), to nie będę miał nic do osoby angażującej się w to.
Zaloguj się aby komentować